fot. PAP/Paweł Supernak

Obecna dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej tłumaczyła się w Sejmie z usunięcia z wystawy stałej bł. rodziny Ulmów i św. Maksymiliana Kolbego

Usunięcie z wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej postaci błogosławionej rodziny Ulmów i świętego Maksymiliana Kolbego jest cenzurą – mówił były wicepremier i minister kultury, prof. Piotr Gliński. Obecna dyrekcja placówki, wskazana przez Bartłomieja Sienkiewicza, tłumaczyła się posłom ze zmian w wystawie.

Usunięcie z wystawy stałej Muzeum II Wojny Światowej św. Maksymiliana Kolbe i bł. rodziny Ulmów wywołało powszechne oburzenie. W Gdańsku, Warszawie i Markowej odbyły się protesty.

Ze zmian w wystawie przed posłami z sejmowej komisji kultury tłumaczył się kierujący placówką prof. Rafał Wnuk. To – jak mówił – był powrót do pierwotnej wersji ekspozycji, przygotowanej przez niego oraz pierwszego dyrektora, Pawła Machcewicza.

– Ulmowie i Kolbe zostali umieszczeni na wystawie przez nową dyrekcję, przez dyrekcję pana dr. Nawrockiego, w nieprawidłowych miejscach, a towarzyszące im napisy zawierały nieprawdziwą informację – tłumaczył prof. Rafał Wnuk.  

Z tymi zarzutami nie zgodził się dr Karol Nawrocki, były dyrektor Muzeum, a obecnie prezes IPN. Postać ojca Kolbe była umieszczona w dziale opowiadającym o obozach – wyjaśnił dr Karol Nawrocki.

– Przecież oni nie są w strefie, która odnosi się do walk na Bliskim Wschodzie  albo na Dalekim Wschodzie tylko znajdują się tam, gdzie się opowiada o obozach koncentracyjnych – zwrócił uwagę dr Karol Nawrocki.

W pierwotnej wersji wystawy przygotowanej przez m.in. prof. Rafała Wnuka nie znalazło się miejsce dla św. Maksymiliana i rodziny Ulmów. Dlatego Karol Nawrocki w 2017 roku wprowadził do ekspozycji te postaci. Rodzina Ulmów wpisała się mocno w historię II Wojny Światowej – zauważył historyk Bartosz Januszewski.

– Ofiara i męczeństwo bł. rodziny Ulmów symbolizuje heroizm Polaków, którzy w tych strasznych czasach hekatomby okupacji niemieckiej zachowali najwyższe standardy człowieczeństwa – podkreślił Bartosz Januszewski.    

Zdjęcie z wystawy fotografii rodziny Umów i ojca Kolbego skrytykował były wicepremier i minister kultury, Piotr Gliński.

– Panie dyrektorze, te postaci służą do wychowania także młodego pokolenia. Te postaci służą także do tego, żebyśmy mieli w Polsce ludzi związanych z naszą wspólnotą narodową – wskazał Piotr Gliński. 

Nowe kierownictwo Muzeum II Wojny Światowej przekazało, że wkomponuje w wystawę stałą o. Kolbego i Rodzinę Ulmów. Problemem pozostaje jednak podejście obecnego dyrektora do postaci historycznych i bohaterów narodowych. Prof. Wnuk porównał w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” św. Maksymiliana, błogosławioną rodzinę Ulmów i rotmistrza Pileckiego do Myszki Miki i Supermana.

TV Trwam News

drukuj