Fot. PAP/Marcin Gadomski

Obchody 78. rocznicy oswobodzenia niemieckiego obozu Stutthof

Będąc tu, byłyśmy świadkami cierpienia bitych i sponiewieranych, zniewolonych ludzi, więźniów. Tego zapomnieć się nie da i nie można – mówiła Maria Kowalska, była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof. Dziś na terenie dawnego obozu odbyły się obchody 78. rocznicy oswobodzenia.

9 maja przypadła 78. rocznica oswobodzenia obozu KL Stutthof przez żołnierzy 48. Armii III Frontu Białoruskiego. W chwili zajęcia obozu przez Sowietów znajdowało się w nim około 150 więźniów, których nie objęła żadna z poprzednich ewakuacji, a także kilkanaście tysięcy cywili ewakuowanych wiosną z Prus Wschodnich i Pomorza. [czytaj więcej]

Na terenie dawnego obozu, przed pomnikiem Walki i Męczeństwa w Muzeum Stutthof w Sztutowie, odbyła się dziś uroczystość upamiętniająca to wydarzenie. Wśród uczestników były m.in. dwie byłe więźniarki Helena Majkowska i Maria Kowalska.

„Pamięć tych wydarzeń zobowiązuje nas do przekazania prawdy następnym pokoleniom, aby to, co tu było nigdy się nie powtórzyło” – mówiła Maria Kowalska.

Wyjaśniła, że przyjeżdża na teren dawnego obozu, by „czcić pamięć o tych, co w okrutny sposób stracili życie”.

„Będąc tu, byłyśmy świadkami cierpienia bitych i sponiewieranych, zniewolonych ludzi, więźniów. Tego zapomnieć się nie da i nie można” – podkreśliła.

Maria Kowalska – jak wyjaśniła – trafiła do niemieckiego obozu KL Stutthof jako jeniec wojenny. Wcześniej działała w konspiracji i brała udział w Powstaniu Warszawskim.

„Taki los spotkał nas – 40. dziewczyn, powstanek, sanitariuszek, łączniczek, przeważnie z Pułku Baszta. Jesteśmy tu, by oddać hołd bestialsko zamordowanym kobietom, mężczyznom, dzieciom, ale i po to, by zachować pamięć o tamtych czasach, o walce o godność i przetrwanie” – mówiła była więźniarka.

Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie Piotr Tarnowski zwracając się do byłych więźniarek nazwał „bohaterstwem” ich przybycie do miejsca, które „kojarzy się tylko ze złem”.

„Stutthof to miejsce, Stutthof to historia, Stutthof to wspomnienia. Te zapisane na stronach książek, kadrach materiałach wideo i w dźwiękach wywiadów. To relacje byłych więźniów, badania naukowców, refleksje odwiedzających muzeum. Lecz Stutthof to coś jeszcze: to symbol, który posiada znaczenie poza czasem i miejscem. Istnieje w przeszłości i przyszłości. Jest fragmentem mówiącym o całości mającym wiele znaczeń. Symbolizuje okropne zbrodnie popełnione przez ludzi wobec ludzi” – powiedział dyrektor muzeum.

Obok głównych uroczystości, tegorocznym obchodom rocznicowym będą towarzyszyły także inne wydarzenia. W czwartek Muzeum wspólnie ze Szkołą Podstawą im. Pamięci Ofiar Stutthofu organizuje dla uczniów XXVI Bieg Pamięci Narodowej. Natomiast w sobotę odbędzie się I Bieg Pamięci Ofiar KL Stutthof.

PAP

drukuj