fot. PAP/Krzysztof Ćwik

Obawy o przyszłość górnictwa i energetyki

Likwidacja Ministerstwa Przemysłu, które miało swoją siedzibę w Katowicach to porażka rządu – podkreślają posłowie opozycji. Okazuje się, że resort nie przygotował ani jednej ustawy.

Poseł PiS Marek Wesoły wskazał, że rekonstrukcja rządu Donalda Tuska to przyznanie się do absolutnej porażki, czego wynikiem jest likwidacja Ministerstwa Przemysłu.

 – Dzisiaj ludzie na komisji mówią, że chyli się ku upadkowi, grozi nam blackout energetyczny, upada górnictwo, upada energetyka węglowa, upadają filary bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Zanim powstaje nowe ministerstwo, zanim zacznie się zarządzać, miną kolejne dwa lata, czyli cała kadencja. Na co mają czekać ci pracownicy, te firmy, regiony, samorządy? One potrzebują decyzji natychmiast. Wystosowaliśmy odpowiedni apel, dezyderat do premiera rządu. Będziemy oczekiwali konkretnych odpowiedzi i będziemy wymuszali na rządzie decyzję, bo jak widać – sami tych decyzji podejmować nie chcą. Do tego obliguje nas strona społeczna, samorządowcy, którzy boją się o to, że na terenach, gdzie zlikwidujemy elektrownię, kopalnię, po prostu będzie bieda, bezrobocie i nie ma żadnych innych propozycji. Do tego obligują nas wszyscy Polacy, którzy dzisiaj płacą ogromne pieniądze za energię elektryczną i rząd nic z tym nie robi, a wręcz powoduje, że za chwilę ta energia elektryczna będzie jeszcze droższa – zaznaczył polityk.

 

TV Trwam News

drukuj