O. T. M. Boguszyński OFM: Przesłaniem, jakie płynie z ubogiej stajenki, jest miłość Boga do człowieka. Bóg nic nie musi, On chce. Pozostanie pytanie, czy my chcemy
Przesłaniem, jakie płynie z ubogiej stajenki, jest miłość Boga do człowieka. Bóg nic nie musi, On chce. Pozostanie pytanie, czy my chcemy. Boże Narodzenie powtarza się cyklicznie co roku. Święty Franciszek z Asyżu powiedział: „Bracia, zacznijmy od nowa”. Ludzie, zacznijmy od nowa wierzyć. Zacznijmy na nowo wybierać Chrystusa. Idźmy do przodu, bo to jest też nawrócenie. Nawrócenie to nie powracanie do tego, co kiedyś było, cofanie się, ale to jakościowy skok do przodu. Ten jakościowy skok dla świata zrobił Bóg w osobie Jezusa Chrystusa. Zacznij od nowa, spróbuj uwierzyć, spróbuj rozejrzeć się wokół siebie, jakich masz obok siebie wspaniałych ludzi, którzy pociągną cię do Chrystusa – wskazał o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM, gwardian klasztoru w Koszarawie Bystrej, w rozmowie z portalem radiomaryja.pl.
Za nami Adwent, który był czasem oczekiwania na przyjście Jezusa na świat. To czas Paruzji, która trwa od momentu wstąpienia Jezusa do nieba aż do ponownego przyjścia Chrystusa na ziemię. Adwent miał uświadomić nam, że nasze życie to ciągła droga i oczekiwanie na życie wieczne. Czas ten miał za zadanie skłonić nas do pokuty, nawrócenia i zatrzymania się, a także bezpośredniego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.
– Pierwsza część Adwentu to oczekiwanie na Paruzję, czyli przyjście Jezusa na ziemię. Można powiedzieć, że jest to oczekiwanie na koniec świata, który nastąpi. Żyjemy w czasach Paruzji, od momentu kiedy Jezus wstąpił do nieba. Pierwsza część Adwentu ma charakter pokutny, to czas do nawrócenia, zatrzymania się. Druga część Adwentu, która zaczyna się 17 grudnia, jest czasem bezpośredniego przygotowania do Bożego Narodzenia – wyjaśnił o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM.
Kościół zaproponował nam na czas Adwentu wiele katechez, rekolekcji, których celem było przybliżenie nas do przyjścia na świat Bożej Dzieciny. Franciszkanin, o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM, zaproponował cykl katechez pt. „Odpakuj Adwent”.
Kapłan zauważył, że żyjemy w świecie, gdzie jesteśmy bombardowani reklamami, prezentami, a tak naprawdę gubimy sens Adwentu, który ma nauczyć nas czekania na przyjście Jezusa.
– W tym roku katechezy dla zabieganych nazwałem tytułem „Odpakuj Adwent”. Żyjemy w świecie, gdzie wszystko jest zapakowane, reklamy nas bombardują. Specjaliści od marketingu zasypują nas prezentami, świecidełkami i tak naprawdę gubimy sens Adwentu, a także świąt Bożego Narodzenia. Wszystko mamy na „już” i nie musimy na nic czekać. Adwent ma nas czegoś nauczyć, ma nas nauczyć czekać na Najważniejszego, czyli na Jezusa. On rodzi się w każdej Mszy świętej, ale czas Adwentu jest czasem, który pozwala nam wejść w Tajemnicę Wcielenia Syna Bożego – mówił gwardian klasztoru w Koszarawie Bystrej.
Od tamtej pory zwyczaj tworzenia szopek rozniósł się na cały świat. Z okazji 800. rocznicy powstania pierwszej szopki Bożonarodzeniowej we franciszkańskich kościołach na całym świecie w dniach od 8 grudnia do 2 lutego można uzyskać odpust zupełny.
– W tym roku jako franciszkanie wszystkich obserwancji mamy przywilej, że we wszystkich franciszkańskich kościołach od 8 grudnia do 2 lutego istnieje możliwość uzyskania odpustu zupełnego. Związane to jest z 800-leciem pierwszej szopki na świecie, którą zbudował święty Franciszek z Asyżu w Greccio. Taki odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami w każdym franciszkańskim kościele na świecie – oznajmił franciszkanin.
O. Tytus Mariusz Boguszyński OFM zauważył, że aby odpowiednio przygotować się do Bożego Narodzenia, trzeba pragnąć Jezusa w swoim życiu.
– Ksiądz Piotr Pawlukiewicz w wywiadzie „strumyk” z red. Renatą Czerwicką powiedział: „Bo w tym wszystkim chodzi o Chrystusa”. Jak się przygotować na święta Bożego Narodzenia? Po prostu trzeba pragnąć Jezusa w swoim życiu. Trzeba Go pragnąć i dążyć do tego, aby te święta były spotkaniem z Jezusem, a nie z choinką czy czystymi oknami. Oczywiście elementy zewnętrzne są ważne i potrzebne, bo człowiek bardzo potrzebuje świętowania. W jednym z wywiadów ksiądz arcybiskup Adrian Galbas SAC wypowiedział się bardzo pięknie, że jarmarki świąteczne są potrzebne, bo człowiek potrzebuje klimatu okołoświątecznego, ale istotą świąt jest Boże Narodzenie. Dzisiaj święta są coraz częściej świętami bez Chrystusa. My jako katolicy musimy mieć świadomość tego, że są to święta Chrystusa, tego, że rodzi się Bóg – akcentował duchowny.
Coraz więcej ludzi oddala się od Boga i przestaje chodzić do kościoła. Tendencję spadkową, jeśli chodzi o liczbę wiernych, możemy zauważyć po pandemii COVID-19. Takie doświadczenia jak koronawirus pokazują nam, że musimy na nowo odpowiedzieć sobie, po co chodzimy do kościoła. Dodatkowo my jako wierzący powinniśmy swoją obecnością i pomocną dłonią zachęcić zabłąkane owce do powrotu na łono Kościoła.
– Może to zabrzmi dziwnie z moich ust, ale pandemia COVID-19 może być dla nas wszystkich błogosławieństwem. Co mam na myśli? Dzięki tym doświadczeniom my wszyscy, nawet ci, którzy nie chodzą do kościoła, możemy na nowo przewartościować, po co chodzimy do kościoła czy chodziliśmy do kościoła. Jeżeli to była tylko tradycja, to znaczy, że jest coś nie tak. Trzeba zawsze wybierać Chrystusa. Ks. Piotr Pawlukiewicz powiedział kiedyś takie zdanie: „Proszę Was, przestańcie chodzić do kościoła”. Wtedy zawiesił głos i dodał: „Zacznijcie pragnąć Chrystusa”. By ludzie na nowo wrócili do Kościoła jako wspólnoty, trzeba ich nie tyle przekonać, co – jak z kolei powiedział papież Franciszek – „po prostu przy nich być, towarzyszyć w ich zagubieniu; nawet jeśli na początku się oburzają, nie można ich odrzucać. Kościół to taki polowy szpital”. Trzeba zrobić to, co zrobił Jezus dwa tysiące lat temu. On jest obecny jako Bóg w małej stajence. Chrystus w Betlejem nie ewangelizował, ale po prostu był. Narodził się w odrzuceniu, ale jednocześnie nie odrzucił tych, którzy Go odrzucili. Naszym zadaniem jako wierzących jest to, aby mówić nie językiem straszącym, ale takim, który będzie przybliżał, i pokazywać, iż wychodzimy do tych, którzy się zagubili i czekamy na nich tak, jak ojciec czekał na syna marnotrawnego – zauważył o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM.
Najważniejszym przesłaniem, jakie płynie z ubogiej stajenki, jest miłość. Boże Narodzenie zachęca nad do tego, abyśmy na nowo zaczęli wierzyć i wybierać Chrystusa.
– Przesłaniem, jakie płynie z ubogiej stajenki, jest miłość Boga do człowieka. Bóg nic nie musi, On chce. Pozostanie pytanie, czy my chcemy. Boże Narodzenie powtarza się cyklicznie co roku. Święty Franciszek z Asyżu powiedział: „Bracia, zacznijmy od nowa”. Ludzie, zacznijmy od nowa wierzyć. Zacznijmy na nowo wybierać Chrystusa. Idźmy do przodu, bo to jest też nawrócenie. Nawrócenie to nie powracanie do tego, co kiedyś było, cofanie się, ale to jakościowy skok do przodu. Ten jakościowy skok dla świata zrobił Bóg w osobie Jezusa Chrystusa. Zacznij od nowa, spróbuj uwierzyć, spróbuj rozejrzeć się wokół siebie, jakich masz obok siebie wspaniałych ludzi, którzy pociągną cię do Chrystusa – podkreślił gwardian klasztoru w Koszarawie Bystrej.
Więcej wartościowych treści i katechez o. Tytusa Mariusza Boguszyńskiego OFM można znaleźć na jego profilu na Facebooku oraz na kanale YouTube.
Monika Hahn/radiomaryja.pl



