NPW odpiera zarzuty ws. próbek z wraku Tu-154M

Zarzuty dot. opinii ws. próbek z wraku Tu-154M są bezpodstawne – poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa opierając się na otrzymanym stanowisku biegłych.

Wydaje się, że mamy tu do czynienia ze złą wolą, ale będziemy się starali ją przełamać – ocenia mec. Piotr Pszczółkowski. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zajmująca się katastrofą smoleńską, zwróciła się w sierpniu do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji o opinię uzupełniającą.

Opinia dotyczyła przeprowadzonych badań próbek z wraku Tu-154M. Decyzja spowodowana była wnioskiem jednego z pełnomocników bliskich ofiar katastrofy – mec. Piotra Pszczółkowskiego i zarzutów formułowanych w przedstawionej przez niego tzw. opinii prywatnej. Wnioskodawca ocenił, że oświadczenie prokuratury nie przekonuje.

– Jednym z zarzutów do działań Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji było to, że załączone do opinii pierwotnej chromatogramy (czyli wykresy z urządzeń, którymi posługiwali się biegli policjanci) nie nadają się do interpretacji. Zostało to wytłumaczone w taki sposób, że zdaniem CLKP, pokazanie całego chromatogramu powodowałoby brak czytelności tej wybranej przez CLKP, wygenerowanej dla prokuratury jego części. Każdy, kto stykał się z procedurą karną doskonale wie, że dowodów nie przedstawia się według własnego uznania, w jakichś cząstkach, ani w prokuraturze, ani w sądzie – tłumaczy mec. Piotr Pszczółkowski.

W początkach kwietnia Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że biegli z CLKP nie znaleźli śladów po wybuchu na pokładzie samolotu Tu-154M.

W odpowiedzi na to pełnomocnik bliskich ofiar katastrofy, mec. Piotr Pszczółkowski zwrócił się z wnioskiem o sporządzenie nowej opinii w tym przedmiocie. Teraz zapowiedział, że ponownie wystąpi o opinię.

RIRM

 

drukuj