Nowy kodeks, stare układy? Spór o odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa
Mniej politykierstwa, a więcej kompetencji w spółkach Skarbu Państwa. Taki plan mają rządzący i wprowadzają nowy kodeks. Opozycja wskazała, że to dobry kierunek, ale równocześnie wytknęła władzy hipokryzję.
Po wcześniejszej akceptacji przez premiera kierownictwo Ministerstwo Aktywów Państwowych rozesłało do spółek Skarbu Państwa Kodeks Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego. Minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun, przekonywał, że dzięki temu w radach nadzorczych spółek zasiądą profesjonalne kadry, a polityczne wpływy zostaną wyeliminowane.
– Chcemy czerpać z ludzi o niekwestionowanym autorytecie, doświadczeniu zawodowym, nieposzlakowanej opinii i sukcesach – mówił min. Wojciech Balczun.
W odpolitycznianiu spółek ma pomóc m.in. zaostrzenie kryteriów rekrutacyjnych. Od teraz dyplomy MBA zdobyte np. na kontrowersyjnym „Collegium Humanum” nie będą honorowane. Poseł Michał Urbaniak z Konfederacji przypomniał, że projekt ustawy o odpolitycznieniu spółek Skarbu Państwa autorstwa Konfederacji był dwukrotnie składany w Sejmie i dwukrotnie odrzucany przez sejmową większość.
– Teraz im się przypomniało, że dobrze byłoby wprowadzić jakieś bardziej uczciwe zasady po 2 latach, więc ich egzekucja będzie żadna. To podobny mechanizm, jak czyszczenie tłustych kotów przez Jarosława Kaczyńskiego za jego rządów – stwierdził Michał Urbaniak, poseł Konfederacji.
W trakcie negocjacji umowy koalicyjnej Lewicy zależało na jak korzystniejszym obsadzeniu spółek.
– To był powód, dla którego od samego początku mówili, że wchodzą do rządu, ponieważ mają głodną partię, która musi się najeść, więc mam nadzieję, że w końcu się najedli – powiedziała Marcelina Zawisza, poseł Razem.
Obecnie zasiadający w zarządach największych spółek państwowych, tak jak to było za poprzednich rządów, hojnie wspierają daną partię. Przykład? Ireneusz Sitarski, wiceprezes Orlenu, pod koniec 2024 roku wpłacił na rzecz Lewicy 20 tys. złotych.
– W Lewicy jestem od 27 lat i wygłodniały nigdy nie byłem, i żaden z moich kolegów oraz koleżanek też nie jest – oznajmił Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Liberalno-lewicowa władza zatrudnia w spółkach hejterów internetowych, którzy w mediach społecznościowych atakowali m.in. polityków PiS. W kierownictwach np. KOWR-ów zasiadają działacze PSL, ale prezes Ludowców nie widzi w tym żadnego nepotyzmu.
– Jestem za jak największą, zawsze, transparentnością i przejrzystością w tym obszarze – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ostatnio działacz PSL z Płocka, dotychczasowy dyrektor Domu Pomocy Społecznej, zasiadł w zarządzie spółki córki Orlenu: Orlen Laboratorium.
Ekonomiści nie wierzą w skuteczności rządowego Kodeksu Etyki Spółek Skarbu Państwa. Obsada spółek była jest i będzie elementem gier politycznych.
– Jak im się próbuje dopisywać rzeczy, których nigdy nie popełnili, to się nie dziwię, że są sparaliżowani, a jak są sparaliżowani, to nie są decyzyjni – akcentował Paweł Dołkowski, ekonomista.
Pod koniec stycznia były wiceminister aktywów, Robert Kropiwnicki, poinformował o zmianie władz w KGHM szybciej niż sama spółka, co spowodowało spadek wartości spółki na giełdzie. Komisja Nadzoru Finansowego bada, czy nie doszło do złamania prawa.
TV Trwam News



