Niskie ceny mleka doprowadzą do zmniejszenia produkcji?
Niskie ceny mleka mogą doprowadzić do spadku liczby producentów. Eksperci nie spodziewają się jednak znaczącego obniżenia produkcji.
Początek roku przyniósł wyraźne obniżki cen mleka, co mocno odbija się na hodowcach bydła mlecznego. W wielu gospodarstwach cena skupu nie pokrywa kosztów produkcji, które wynoszą od 1,7 do 1,8 zł za litr. Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej, Jarosław Malczewski, podkreślił, że producenci zmuszeni do sprzedaży mleka poniżej kosztów coraz częściej rozważają rezygnację z działalności. Zwrócił jednak uwagę, że po zakończeniu produkcji rzadko dochodzi do jej wznowienia. Jarosław Malczewski zaznaczył również, że rolnicy posiadający wysokie kredyty bankowe będą starali się zwiększać skalę dostaw, między innymi poprzez przejmowanie stad od mniejszych, mniej rentownych gospodarstw.
– Dlaczego ci, którzy mają wysokie kredyty bankowe, zwiększą [skalę dostaw – radiomaryja.pl]? Ponieważ jest to niejako ucieczka do przodu i zwykle w gospodarstwach mocno zadłużonych następuje wzrost, dlatego że chcą zrekompensować spadek dochodów wzrostem pieniędzy, które przechodzą przez rachunek bankowy, żeby mieć na spłatę bieżących zobowiązań – mówił Jarosław Malczewski.
Rynek mleka w Polsce koncentruje się głównie na dostawach krajowych, które stanowią około 70 proc. produkcji. Pozostała część trafia na eksport. Na rynku światowym w produkcji mleka dominują USA, Nowa Zelandia oraz Unia Europejska. Znaczący wzrost produkcji w ubiegłym roku doprowadził do spadku cen mleka i artykułów mleczarskich. Choć na rynkach światowych pojawiają się obecnie sygnały możliwego wzrostu cen, nie przekłada się to na sytuację w Polsce. W kraju ceny w dużej mierze kształtowane są przez politykę największych sieci handlowych, które odpowiadają za około 70 proc. rynku detalicznego. Sytuację dodatkowo mogą skomplikować unijne umowy o wolnym handlu.
RIRM



