Niespełnione obietnice R. Trzaskowskiego
Rafał Trzaskowski obiecuje darmowe żłobki w całej Polsce i chwali się, że udało mu się wprowadzić to w Warszawie. Problem jednak w tym, że to nieprawda. Wciąż wielu rodziców musi płacić blisko 2 tysiące za miejsce w prywatnych placówkach, ponieważ w publicznych nie ma miejsc.
– Chcemy budować przedszkola i żłobki modułowe. Chcemy oferować darmowe przedszkola i żłobki w całej Polsce, jak udało nam się to zrobić w Warszawie – powiedział Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich, na spotkaniu z wyborcami w Pabianicach.
Darmowe żłobki i przedszkola w Warszawie są, ale nie dla wszystkich. Na ponad 2 miliony mieszkańców jest 13 tysięcy takich miejsc. Pozostali rodzice często muszą płacić blisko 2 tys. zł miesięcznie. Niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego jest więcej.
– Miały być darmowe bilety dla licealistów – nie ma. Miały być inwestycje, jak obwodnica Śródmieścia. Zostały przesunięte na kolejną kadencję. Miały być bilety seniora dostosowane do wieku emerytalnego kobiet. Nie ma – wyliczał wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
W tym samym czasie, kiedy Rafał Trzaskowski obiecuje darmowe żłobki w całej Polsce, opiekunki warszawskich placówek dostają okrojone pensje – zauważył poseł Paweł Lisiecki.
– Tymczasem dla dyrektorów w warszawskim ratuszu, zarabiających często dużo więcej niż ministrowie w polskim rządzie, te wypłaty są pełne – zaznaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Lisiecki.
Rafał Trzaskowski broni się, że nie zdążył spełnić swoich obietnic.
– Zrealizowaliśmy mnóstwo obietnic w półtora roku. Te obietnice były rozpisane na 5 lat, a niektóre, jak np. kolejne linie metra – nawet na 10 lat – tłumaczył na antenie TVN24 Rafał Trzaskowski.
Kandydat Platformy obiecuje wyborcom m.in. równe szanse na rynku pracy, lokalne inwestycje oraz walkę z kryzysem. Proponuje też 10 tysięcy złotych dla każdej rodziny, która zaangażuje się walkę o czyste powietrze.
– Pytanie tylko o wiarygodność tego programu. Pamiętajmy o tym, że ciągle PiS w oczach wyborców jest alternatywą nieco bardziej wiarygodną w kwestiach społecznych, ponieważ zrealizowała przynajmniej kilka obietnic socjalnych – podkreślił politolog dr Łukasz Stach.
Kandydat PO na początku kampanii skupił się na największych miastach. Teraz celuje w mniejsze ośrodki – zauważył prof. Mieczysław Ryba.
– Nie sądzę, żeby Rafał Trzaskowski był w stanie przelicytować pewnych społecznych, socjalnych ofert PiS, ponieważ PiS wiele rzeczy zrobił, a ten może tylko obiecać. Co więcej, Prawo i Sprawiedliwość to robi, a w Senacie Tomasz Grodzki zapowiada, że ugrzęźnie chociażby sprawa bonu turystycznego – wskazał prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Tymczasem sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy pytają pozostałych kandydatów o stosunek do programu 500 plus, wieku emerytalnego, relokacji nielegalnych imigrantów, wprowadzenia waluty euro oraz zrównania part homoseksualnych z małżeństwami i zezwolenia im na adopcję. Te pytania pojawiają się w nowym spocie.
– Chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie oni w zasadzie mają zadanie – powiedział poseł PiS Radosław Fogiel.
Pytania zostały przekazane do wszystkich sztabów wyborczych kontrkandydatów prezydenta Andrzej Dudy.
TV Trwam News



