fot. PAP/EPA

Niepokoje na granicy Grecji z Turcją

Cały czas trwa napięta sytuacja na granicy Grecji z Turcją. Prezydent Turcji Recep Erdogan zdecydował kilka dni temu o przepuszczeniu przez tureckie granice islamskich emigrantów, którzy ochoczą zmierzają do Europy.

Te działania niepokoją zarówno Greków jak i pozostałych mieszkańców Unii Europejskiej. Niechęć przyjęcia kolejnych imigrantów wyraził dzisiaj niemiecki parlament [zobacz więcej].

Redakcja Informacyjna Radia Maryja skontaktowała się z Grekiem Panagiotisem Kraniasem, który odniósł się do kryzysu na grecko-tureckiej granicy.

– Uważam, że mamy pewnego rodzaju wojnę, ponieważ Erdogan wykorzystuje tych biednych ludzi dla dobra swojego kraju. Turcja może mieć najwięcej uchodźców na świecie, ale obiektywnie mówiąc, sama jest sobie winna poprzez te wojny, które wywołała. Nie sądzę, że grecki rząd mógłby zrobić coś lepszego, ponieważ, z tego co słyszałem, niewielu imigrantów weszło do kraju, szczególnie od strony morza, gdzie nie za bardzo można już ich kontrolować. Zatem grecki rząd postąpił najlepiej jak mógł. Teraz kwestią jest, że UE musi pomóc Grecję, szczególnie wysyłając flotę na Morze Egejskie – powiedział Grek.

Chęć realnego wsparcia Greków wyrazili premier Mateusz Morawiecki i szef MSWiA Mariusz Kamiński.

– Na pewno ta pomoc pomoże. Generalnie uważam, że rozwiązaniem tego problemu jest pełne strzeżenie granic lądowych, czyli żeby nikt się nie przedostał. Następnie, z pomocą UE, strzec granic morskich wzdłuż całego Morza Egejskiego. I tych nielicznych, którzy przedostali się do granic, należy ich osądzić i ukarać wysoką grzywną także dajesz im wybór: albo zostajesz w Grecji i odsiadujesz wyrok lub wracasz do kraju – mówił mieszkaniec Grecji.

 

Jakub Jóźwiak/radiomaryja.pl

drukuj