Autorstwa User:Darwinek - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11139577

Niepewna przyszłość Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego

Senacka komisja ustawodawcza wyraziła zgodę na podjęcie przez Senat inicjatywy ustawodawczej ws. ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości chcieli odroczenia decyzji do czasu uzyskania opinii m.in. Krajowej Rady Sądownictwa oraz resortu sprawiedliwości.

Za podjęciem inicjatywy głosowało 15 senatorów, 10 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. To oznacza, że już wkrótce Senat zajmie się projektem przygotowanym przez grupę senatorów na czele z Krzysztofem Kwiatkowskim.

Jak twierdzą inicjatorzy, ustawa realizuje wyrok TSUE i usuwa wątpliwości dot. niezależności sądów poprzez likwidację Izby Dyscyplinarnej SN.

Dodatkowo w projekcie uchylone zostały też najbardziej kontrowersyjne zapisy tzw. ustawy kagańcowej poprzez przywrócenie pierwotnych przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, czyli przed Izbą Karną, nie Izbą Dyscyplinarną – wyjaśnia Krzysztof Kwiatkowski.

Prace nad projektem rozpoczęły się natychmiast po wydaniu wyroku TSUE.

Naszym zdaniem narzucony tryb prac nad tak ważną ustawa nie jest właściwy – podkreśla Marek Martynowski, szef senackiej części klubu PiS.

– Jako klub Prawa i Sprawiedliwości byliśmy przeciwni z jednego względu. Nie wiemy, jak to będzie rozstrzygnięte z Izbą Dyscyplinarną, natomiast uważamy, że powinniśmy najpierw zapoznać się z opiniami kancelarii premiera, resortu sprawiedliwości. Wnieśliśmy o przerwę, aby te opinie trafiły na komisję. Nie znaleźliśmy większości i dlatego wygrał postulat, który mówił, abyśmy zajęli się projektem ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną SN – wskazuje Marek Martynowski.

Projekt prawdopodobnie trafi pod obrady na pierwszym posiedzeniu Senatu we wrześniu. Nawet jeśli izba poprze ustawę, musi jeszcze ona uzyskać akceptację Sejmu, a następnie zostać podpisana przez prezydenta.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj