Niemcy ostrzegają przed wojną z Rosją

Niemieccy politycy i intelektualiści ostrzegli przed groźbą wojny z Rosją. Zaapelowali do władz Niemiec o zainicjowanie polityki odprężenia i dialogu z Moskwą. Stwierdzili oni, że Rosjanie mają takie samo prawo do bezpieczeństwa jak Polacy, Bałtowie czy Ukraińcy. 

Sygnatariusze listu do władz wytykają Zachodowi, że rozszerzył granice na Wschód, nie pogłębiając współpracy z Moskwą, co musiało zostać odebrane przez Rosję jako zagrożenie. Autorzy apelu przestrzegają niemieckich polityków, by nie tworzyli „obrazu wroga” i nie obarczali odpowiedzialnością za konflikt tylko jednej strony – Rosji.

List może być dowodem jak bardzo zmanipulowane są pewne kręgi intelektualne na zachodzie – powiedział poseł Krzysztof Szczerski, były wiceszef polskiej dyplomacji. Z drugiej strony ważne jest pytanie: czy odzwierciedla on kierunek polityki Niemiec?

– Pytanie podstawowe brzmi: czy tego typu listy staną się podstawą do rewizji polityki niemieckiej wobec tego, co dzieje się na Wschodzie? Jeżeli tak by się stało, to byłoby to rzeczywiście niebezpieczne. Dopóki jest to tylko list intelektualistów, można powiedzieć, że jest to kwestia pewnej postawy jakiejś grupy – i trzeba o tym pamiętać. Jeżeli natomiast okazałoby się, że ma to wpływ na politykę niemiecką, a takie plany przecież są (zwłaszcza po stronie socjaldemokracji jest duży nacisk, żeby dokonać rewizji tej polityki), wtedy mielibyśmy rzeczywiście problem z płynnością polityki UE wobec Rosji. Musimy tego pilnować. Inaczej mówiąc – musimy pamiętać o intelektualistach, którzy tego typu list podpisują, bo to po prostu ludzie, którzy ulegają rosyjskiej manipulacji albo własnej naiwności – akcentuje poseł Krzysztof Szczerski, były wiceszef polskiej dyplomacji.

List podpisany przez ponad 60 polityków, przedstawicieli biznesu, kultury i mediów został opublikowany w internetowym wydaniu tygodnika „Die Zeit”. Wśród autorów apelu są, m.in. reżyser Wim Wenders, czy były kanclerz Gerhard Schroeder.

RIRM/PAP

drukuj