fot. PAP/EPA

Nieformalne referendum w Wenezueli

W Wenezueli trwa nieoficjalne referendum w sprawie przyszłości kraju. Opozycja pyta obywateli, czy są za zmianami w konstytucji proponowanym przez prezydenta Maduro, którego nazywają dyktatorem.

Głosowanie odbywa się w około 200 miejscach w całym kraju. Referendum to symboliczny wyraz nieposłuszeństwa dla dyktatury Nicolasa Maduro. Przeciwnicy prezydenta pytają obywateli, czy są za utrzymaniem obowiązującej konstytucji. Przywódca państwa chce ją zmienić i zmniejszyć znaczenie parlamentu, w którym obecnie większość ma opozycja.

– To cudowny dzień, ponieważ wszyscy wierzymy, że wyniki będą pozytywne. Widziałam, że ludzie przychodzili głosować już bardzo wcześnie. Jestem pewna, że wyjdziemy z tej chaotycznej sytuacji, w której żyjemy – mówi Rosa Velasco, uczestniczka referendum.

Opozycja nie wyklucza, że dobry wynik referendum może być krokiem do ogłoszenia strajku narodowego lub innych ostrzejszych działań wymierzonych w prezydenta Maduro.

Zdaniem Maduro, referendum jest nielegalne i nie będzie miało żadnego wpływu na sytuację w kraju.

TV Trwam News/RIRM

drukuj