fot. PAP/Marcin Obara

„Nie wiemy, o co pytamy” – niekompetencja członków nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa. Zemsta jedynym celem

„My nie wiemy, o co pytamy” – to stwierdzenie poseł Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która zasiada w nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa. Opozycja mówi o kolejnym przykładzie niekompetencji członków komisji, której jedynym celem ma być polityczna zemsta.

We wtorek przed sejmową komisją ds. Pegasusa zeznawał były funkcjonariusz CBA, Krystian Dobrzyński. W trakcie przesłuchania wiceprzewodnicząca komisji, Joanna Kluzik-Rostkowska, zwróciła się do przewodniczącej Magdaleny Sroki słowami: „Już tego nie chcę, bo przecież my nie rozumiemy, o co pytamy”.

Poseł była przekonana, że nikt jej nie słyszał. To było trudne przesłuchanie dotyczące spraw informatycznych – tłumaczył koleżankę z komisji poseł Sławomir Ćwik z Polski 2050.

Pani poseł nie jest fachowcem w tym zakresie. To pytanie było przygotowane przez ekspertów. Mogła któregoś z elementów dokładnie nie znać – stwierdził Sławomir Ćwik.

To nie pierwszy raz, gdy poseł Kluzik-Rostkowska przyznała, że nie rozumie, o co pyta.

To jest po prostu kompromitacja, to jest żenująca sytuacja. Nie widać ani kwalifikacji, ani wiedzy, ani sensu tej komisji – komentował Michał Wójcik, poseł PiS.

Wpadek poseł Joanny Kluzik-Rostkowskiej było więcej. To ona 31 stycznia popędzała członków komisji, aby zakończyć posiedzenie, zanim na salę wejdzie przebywający już w Sejmie Zbigniew Ziobro. Mamy kolejne potwierdzenie, że ta komisja jest polityczną szopką – mówił dr Tomasz Teluk.

Służy zemście politycznej. Członkowie tej komisji są ignorantami. Nie wiedzą, o co pytać, nie wiedzą, o czym rozmawiają – zaznaczył prezes Fundacji Instytut Globalizacji.

Komisja działa nielegalnie, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny, i szkodzi państwu polskiemu – wskazał prezydencki doradca Stanisław Żaryn.

Szkodzi Polsce, wywlekając również różne tajemnice, które nie powinny być znane publicznie oraz prowadząc przesłuchania w obszarach, które są oderwane od wiedzy posłów – zauważył Stanisław Żaryn.

Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska jako członek aż sześcioosobowego prezydium komisji śledczej otrzymuje specjalny dodatek finansowy do uposażenia parlamentarnego. Miesięcznie działalność nielegalnej komisji kosztuje podatnika 200 tysięcy złotych.

TV Trwam News

drukuj