fot. PAP/EPA

Nie ma decyzji ws. obecności polskich żołnierzy w Iraku

Nie ma decyzji, ani oczekiwań w kwestii obecności polskich żołnierzy w Iraku – powiedział prezydent Bronisław Komorowski. W ten sposób prezydent odniósł się do wezwania sekretarza stanu USA Johna Kerry’ego do udziału w koalicji sojuszu przeciwko Państwu Islamskiego.

Prezydent wskazał, że na razie Amerykanie rozważają różne opcje zaangażowania w Iraku, ale żadne decyzje nie zapadły. Przypomniał, że Polska już wcześniej zdecydowała, że wyśle wojskowych na misje ekspedycyjne poza obszar NATO. Żołnierze będę mieli większe zadania dot. obrony kolektywnej sojuszu.

Na szczycie NATO w Walii jego uczestnicy zapowiedzieli wzmocnienie gotowości wielonarodowego Korpusu Północny Wschód w Szczecinie. Mają być też przygotowane plany użycia wojsk sojuszniczych na wschodniej flance.

Pojawiły się głosy, że w zamian za to sojusz będzie wymagał zaangażowania polskich sił w wojnę w Iraku. Poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podkreśla, że Polska powinna przeanalizować o jakiego rodzaju zaangażowanie chodzi.

– Takie postępowanie jakie reprezentuje prezydent oraz kierownictwo obrony narodowej nie jest najlepsze. Polacy stają się mało przewidywalni. Od pełnego zaangażowania we wszystkie operacje NATO czy Stanów Zjednoczonych w jakich braliśmy udział do całkowitego – przynajmniej werbalnie – odrzucenia możliwości jakiejkolwiek współpracy Polski w różnych regionach świata. Dlatego należałoby najpierw przeanalizować jakiego naszego zaangażowania oczekują Amerykanie, tym bardziej, że szczególnie zależy na potwierdzeniu naszego bezpieczeństwa właśnie przez Stany Zjednoczone – mówił poseł Michał Jach.

Wczoraj szef amerykańskiej dyplomacji wezwał na szczycie NATO w brytyjskim Newport, by 10 państw sojuszu w tym Polska zaangażowało się w jakiejkolwiek formie w powstrzymanie ekspansji Państwa Islamskiego.

RIRM

drukuj