„Nie” dla Centrów Integracji Cudzoziemców w Polsce!
W Polsce ma powstać około pięćdziesięciu Centrów Integracji Cudzoziemców. Inicjatywa budzi niepokój wśród społeczeństwa. Polacy organizują protesty.
Centra Integracji Cudzoziemców w Polsce to temat wywołujący wiele kontrowersji. Szczególnie wśród mieszkańców dawnych miast wojewódzkich, w których to mają znaleźć się takie placówki. Pierwsze dwie – w Opolu i Poznaniu – zaczęły funkcjonować już w 2022 roku, w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Dotychczas korzystali z nich przede wszystkim uchodźcy z Ukrainy. Po zmianie władzy zamysł ten jest zupełnie inny – wskazał przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Płocku, Szymon Stachowiak.
– Obecnie Centra Integracji Cudzoziemców będą powstawały w oparciu o zalecenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z marca 2024 roku – z czasów, gdy ministrem był Marcin Kierwiński. Zgodnie z tymi wytycznymi 49 centrów, które ma powstać na terenie całej Polski, będzie służyło nie tylko do integracji, do pomocy psychologicznej, pomocy w nauce języka, ale będzie też służyło do kontaktu z wojewodą i pomocy w procesie legalizacji pobytu – zaznaczył Szymon Stachowiak.
A na to Polacy mówią zdecydowane: „nie!”.
– To jest gigantyczne niebezpieczeństwo i gigantyczne ryzyko. Jako mieszkańcy tego absolutnie nie chcemy (…). Sam fakt, że w Centrach Integracji Cudzoziemców nie będą ci ludzie mieszkać, koczować, nie zmienia tego, że będą musieli być gdzieś w pobliżu – zwrócił uwagę przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Płocku.
Jedno z takich Centrów Integracji Cudzoziemców ma powstać w Płocku w centrum miasta, niedaleko Muzeum Mazowieckiego, Ratusza, Starego Rynku – na ulicy Tumskiej, którą każdego dnia spacerują mieszkańcy oraz turyści.
– Prezydent miasta Płocka, działacz Platformy Obywatelskiej, Andrzej Nowakowski, wymyślił, że właśnie przy tej ulicy, w centrum starówki znajdzie się 144-metrowy lokal, który jest w zasobach miasta i będzie służył lokalizacji Centrum Integracji Cudzoziemców. Jako mieszkańcy w zdecydowanej większości się temu sprzeciwiamy – powiedziała poseł ziemi płockiej, Wioletta Kulpa.
Polityk dodała, że decyzja o lokalizacji centrum zapadła z pominięciem mieszkańców.
– [Prezydent Płocka] przyjął taką decyzję na podstawie zarządzenia, nie konsultując tego z nikim. Zrobił to w zaciszu swojego gabinetu. Mało tego, na moje interwencje poselskie i na zapytania w trybie dostępu do informacji publicznej nikt – ani on, ani żaden z jego zastępców – nie zająknął się, że w październiku tamtego roku podpisał takie zarządzenie (…). Mimo, że odpowiedzi udzielano w grudniu i w styczniu. (…).To jest tak ważne zarządzenie, w tak ważnej sprawie, że powinien o tym poinformować płocczan. Nie zrobił tego – podkreśliła poseł.
Niepokój i oburzenie panuje także w innych regionach naszego kraju. Polacy boją się fali nielegalnych migrantów i konsekwencji ich przybycia do naszej ojczyzny. Konsekwencji, jakie widoczne są już w innych krajach europejskich.

TV Trwam News



