NFZ dąży do likwidacji poradni specjalistycznych

Fundusz zaostrza wymogi dotyczące kontraktowania w poradniach specjalistycznych, nie zwiększając przy tym ich finansowania. Działania NFZ znacznie utrudniają pracę lekarzy, a w niektórych przypadkach prowadzą do zamknięcia. Taki los czeka np.: poradnię endokrynologiczną w Szczecinku w woj. zachodniopomorskim.        

Powodem likwidacji jest niemożność spełnienia wymogów funduszu. Po pierwsze, brakuje lekarzy specjalistów, w tym wypadku endokrynologów. Po drugie, limit świadczeń w zakresie poradni endokrynologicznej jest bardzo mały, to zaledwie 140 porad miesięcznie.

W krytycznej sytuacji jest też Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska w Szczecinku, jedyna w powiecie, która przyjmuje pacjentów  w ramach kasy chorych.

Zgodnie z zarządzeniem NFZ poradnia musi być czynna nie krócej niż trzy dni w tygodniu po 4 godziny dziennie, w tym co najmniej raz w tygodniu w godz. przedpołudniowych oraz co najmniej raz w tygodniu w godz. popołudniowych. Warunki te muszą być spełnione niezależnie od limitu przyjęć ustalonego w kontrakcie.

Fundusz jest niewypłacalny, dlatego na siłę wyciska pieniądze gdzie się da przyjmując za plan zamykanie placówek – powiedział Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia.

– Wygląda na to, że zastosowano nowy chwyt. Po prostu w imieniu pacjenta zaproponowano, a w zasadzie zażądano, od różnego rodzaju przychodni, żeby zaczęły spełniać najróżniejsze wymogi. Co to znaczy wymogi? Tzn. żeby zatrudniały odpowiednią ilość lekarzy, żeby miały określony sprzęt, określoną powierzchnię, wykonywały określone badania. Wiadomo jaki będzie efekt przy dzisiejszej dezorganizacji ochrony zdrowia, przy ilości lekarzy, którzy pracują. Efektem będzie zamykanie poradni i to nic, że kolejka się nie wydłuża, ale znowu dodatkowo wydłuży się droga pacjenta do przychodni – akcentował Bolesław Piecha.

NFZ zamykając przychodnie utrudnia dostęp pacjentów do świadczeń medycznych. To kolejny przykład bezradności i bezużyteczności NFZ – dodaje senator.

– Jeżeli nie możemy sobie poradzić nałóżmy wymogi na poradnię po to, żeby musiała zainwestować milion złotych np. w usprzętowienie, wyposażenie, przyjęcie określonych ludzi. Jasne jest, że jej po prostu na to nie stać. Co wtedy robimy? Zamykamy! To jest nowa metoda NFZ-u. Ten twór biurokratyczny należy w trybie pilnym bezwzględnie zlikwidować inaczej nie ma szans na to, żeby urzędnikom, którzy przecież siedzą i okupują  centralę oraz oddziały terenowe NFZ-u przestało się chcieć myśleć, jak utrudnić drogę pacjenta do lekarza – dodał senator Bolesław Piecha.

 

RIRM

 

drukuj