NATO utworzy siły „szpicy”

W ramach sił NATO powstanie tzw. szpica czyli siły szybkiego reagowania, które mają być gotowe odpowiedzieć na zagrożenie w ciągu kilkudziesięciu godzin. Kwatera główna szpicy ma być w Polsce.

Kraje NATO nie zdecydowały się jednak na stałą obecność wojsk sojuszniczych na jej wschodniej flance. Na niewielkie wsparcie może liczyć również Ukraina. Kolejny szczyt sojuszu odbędzie się w 2016 roku w Warszawie.

Zgodnie z oczekiwaniami przywódcy państw NATO nie podjęli na szczycie w Newport przełomowych decyzji. Odpowiedzią na zagrożenie ze wschodu ma być tzw. szpica czyli siły szybkiego reagowania, które w ciągu dwóch do pięciu dni będą gotowe przemieścić się w każde miejsce na świecie, aby bronić członków NATO. Kilka tysięcy żołnierzy ma być wspieranych przez siły morskie, powietrzne i specjalne.

– To będzie częścią reformy sił odpowiedzi NATO: z kwaterą główną w Polsce, czterema jednostkami w krajach Sojuszu w Europie Wschodniej i przemieszczeniem sprzętu i infrastruktury, aby pozwolić na więcej ćwiczeń i – w razie potrzeby – na szybkie wzmocnienie – powiedział premier Wielkiej Brytanii, David Cameron.  

Wbrew oczekiwaniom państw Europy środkowowschodniej NATO nie zdecydowało się na umieszczenie na ich terytorium stałych baz wojskowych. Nie zgodziły się na to m.in. Niemcy oraz inne kraje, które nie chcą psuć swoich stosunków z Rosją. W zamian na wschodniej flance NATO będą pojawiać się rotacyjnie wojska sojuszu w tym siły powietrzne i morskie.

– Decyzje te wysyłają jasne przesłanie: NATO broni wszystkich sojuszników. Powinno to być czytelną wiadomością dla dowolnego potencjalnego agresora. Jeżeli pojawi się wam w głowie myśl o zaatakowaniu jednego z sojuszników, będziecie musieli mierzyć się z całym Sojuszem – powiedział Anders Fogh Rasmussen, sekretarz generalny NATO.

Sojusz nie podjął również żadnej ważnej decyzji względem Ukrainy. Kijów nie otrzyma wsparcia wojskowego od NATO. Sojusz daje jednak wolną rękę w tej sprawie swoim członkom. Ukraina otrzyma tylko 15 milionów euro wsparcia.

Imperialistyczne zapędy Rosji to nie jedyny problem zachodu. Coraz większym zagrożeniem stają się dżichadyści z Państwa Islamskiego. Z tego powodu Stany Zjednoczone poszukują sojuszników do stworzenia koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Propozycje otrzymała również Polska. Na zakończenie szczytu w Walii prezydent Bronisław Komorowski ogłosił, że kolejny szczyt w 2016 roku odbędzie się w Warszawie.

– Sądzę panie sekretarzu, że to będzie niezwykle interesujące doświadczenie, bo jak by nie było to będzie szczyt NATO w Polsce, szczyt NATO w Warszawie. Tam gdzie kiedyś powstał i został obalony Układ Warszawski – powiedział prezydent Bronisław Komorowski.  

Według prezydenta ustalenia szczytu są bardzo ważne, szczególnie w obliczu agresywnej polityki Rosji. Obecność NATO na wschodniej flance mają być gwarancją bezpieczeństwa, również dla Polski. Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział w Newport, że na najbliższym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego 9 września zwróci się do wszystkich sił politycznych o wsparcie dla ogólnonarodowego planu wzmocnienia obronności. Polska ma przeznaczać od 2016 roku 2 proc. swojego PKB na obronność. Natomiast jedna czwarta tych środków ma być przeznaczana na modernizacje techniczną wojska.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj