fot. PAP/EPA

Narada ws. skazanych którzy wyjdą z więzień

Dziś w Komendzie Głównej Policji odbędzie się narada ws. działań policji wobec szczególnie niebezpiecznych skazanych, którzy w najbliższym czasie wyjdą z więzień. W spotkaniu mają uczestniczyć przedstawiciele wszystkich komend wojewódzkich, które odpowiadają za koordynację działań funkcjonariuszy w tej sprawie.

Najwięcej kontrowersji budzi sprawa Mariusza Trynkiewicza, który w 1989 r. został skazany na karę śmierci za zabójstwo czterech chłopców. Na mocy amnestii zamieniono mu karę na 25 lat więzienia, w lutym br. ma opuścić zakład karny.

Zapobiec temu miała ustawa o postępowaniu wzg. szczególnie niebezpiecznych przestępców, którą w grudniu podpisał prezydent. Ustawa daje możliwość umieszczenia takiej osoby, już po odbyciu kary, w specjalnym ośrodku lub oddania jej pod dozór policji.

Zwłoka w opublikowaniu ustawy może skutkować tym, że niektóre niebezpieczne osoby (w tym Trynkiewicz), zdążą wyjść na wolność. Wszystko wskazuje na to, że nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu. Działania są opóźnione i nieskuteczne – stwierdził gen. Roman Polko, b. szef jednostki specjalnej GROM.

– Zamiast działania systemowego, zamiast rozwiązania problemu mamy zmarnowany czas. W tej chwili obserwujemy akcyjność. Wszyscy organizują spotkania, z których tak naprawdę niewiele wynika. Problem powinien być bowiem rozwiązany wiele miesięcy temu, a przynajmniej w ostatnich tygodniach mijającego roku. Te działania tak naprawdę nie poprawią bezpieczeństwa. To, że nagłaśniamy, że mówimy niczego nie wnosi. Potrzebne są konkretne decyzje i zabezpieczenia, a nie tylko słowa, z których niewiele wynika. W dalszym ciągu nie ma pomysłu, co robić z tymi bandytami, którzy w żaden sposób nie byli zresocjalizowani i w dalszym ciągu są niebezpieczni – powiedział gen. Roman Polko.

Generał przypomina, że podobną akcyjność służb można było zauważyć ws. pijanych kierowców.

– Wtedy, kiedy padło hasło, że walczymy z pijakami na drogach, wielu funkcjonariuszy (z którymi mam kontakt) po prostu „oderwano” od innych zadań, również ważnych ze względu na nasze bezpieczeństwo, po to by wzmocnić tę akcję. Wszędzie, gdzie tylko było można powystawiano funkcjonariuszy po to, żeby zatrzymywać i łapać tych, którzy piją alkohol i jeżdżą; po to żeby się wykazać i przypodobać politykom lub zbudować lepszy pijar konkretnym decydentom politycznym. Podobnie jest w tej sprawie – wyjaśnił gen. Roman Polko.

W poniedziałek komendant główny policji i Dyrektor Generalny Służby Więziennej podpisali porozumienie, na mocy którego między tymi instytucjami przekazywane są informacje, m.in. o szczególnie niebezpiecznych skazanych, którzy opuszczają zakłady karne.

RIRM 

drukuj