fot. PAP/EPA

Nagroda dla Alesia Bialackiego

Białoruski więzień polityczny, szef Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Aleś Bialacki odebrał w środę nagrodę Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica. Wyróżnienie przyznawane jest „występującym w obronie podstawowych praw i wolności”.

To pierwszy laureat tej nagrody, który nie jest obywatelem Polski. Kapituła przyznała nagrodę jednogłośnie, a została ona wręczona podczas zorganizowanych w Senacie polskich obchodów przypadającego 10 grudnia Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka.

Białoruski więzień polityczny, szef Centrum Praw Człowieka „Wiasna” Aleś Bialacki został w czerwcu zwolniony z kolonii karnej i wrócił do Mińska. O jego uwolnienie zabiegały: UE oraz międzynarodowe organizacje praw człowieka.

Przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz w laudacji na cześć Bialackiego powiedział, że to wielki dzień dla wszystkich przyjaciół sprawy białoruskiej. Zaznaczył, że Bialacki „to twarz mieszkańców tego kraju” zabiegających o demokrację i podstawowe prawa człowieka.

„Białoruskie społeczeństwo obywatelskie i jego inicjatywy w zakresie walki o prawa człowieka to przede wszystkim odwaga i wrażliwość ludzi pragnących i oczekujących zmian. Ludzi, którzy w walce o wartości gotowi są ponosić i wciąż ponoszą osobistą ofiarę. I to jest piękna i dumna twarz współczesnej Białorusi. Taką chcemy mieć dziś przed oczami. To jest twarz Alesia Bialackiego” – podkreślił Tyszkiewicz.

Zaznaczył, że Bialacki zawsze walczył o wolną i niepodległą Białoruś – z jej symbolami narodowymi i niezafałszowaną historią, a jego motto brzmi „wolimy ryzykować życie niż żyć w kłamstwie”.

Odbierając nagrodę z rąk RPO Ireny Lipowicz. Bialacki powiedział, że rozumie, iż jest ona oczywistym wyrazem solidarności ze strony narodu polskiego i Rzecznika Praw Obywatelskich wobec wszystkich Białorusinów, którzy chcą żyć w wolnym i demokratycznym kraju.

„Walka o prawa człowieka, o wolność na Białorusi wciąż trwa. Doskonale pamiętamy, jak o to walczyli Polacy, którzy są dla nas świetnym przykładem” – dodał.

Podkreślił, że choć on sam dzięki staraniom społeczności międzynarodowej został zwolniony z więzienia, to na Białorusi wciąż jest ośmiu więźniów politycznych, prześladowani są aktywiści młodzieżowi i społeczni oraz ograniczana jest działalność niezależnych mediów. Ocenił ponadto, że sytuacja dotycząca przestrzegania praw człowieka w naszym regionie pogarsza się także na skutek agresji Rosji na Ukrainę.

„Oczywiście musimy pamiętać o tym, że bardzo gwałtownie pogarsza się sytuacja dotycząca praw człowieka w samej Rosji, choć my ciągle mówimy tylko o konflikcie w Donbasie. W Rosji także atakowane są organizacje pozarządowe, które określa się mianem zagranicznych agentów, są zamykane media i zmniejsza się wolność obywatelska” – zaznaczył Bialacki.

„Ale nadal pracujemy, bo osobiście jestem przekonany, że system oparty o gwałt i przymus nie ma żadnej przyszłości” – dodał.

W listopadzie 2011 r. Bialacki został skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia za zatajenie dochodów wyjątkowo dużej wysokości. Nakazano mu też zapłacenie państwu 757,5 mln rubli białoruskich (ok. 90 tys. dol.). Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od ponad 560 tys. euro przekazanych na jego konta w bankach w Polsce i na Litwie w latach 2007-2010.

Na wolność wyszedł po spędzeniu za kratkami 1050 dni. Polska udzieliła Białorusi pomocy prawnej w sprawie Bialackiego, przekazując białoruskiej prokuraturze dane z prowadzonych w Polsce kont bankowych, z których „Wiasna” finansowała działalność. Wywołało to międzynarodowy skandal i dymisje w Prokuraturze Generalnej. Ówczesny szef polskiego MSZ Radosław Sikorski przepraszał w 2011 r. białoruską opozycję za „karygodny błąd”, a prokuratura zapowiedziała zmianę praktyki i drobiazgową analizę każdego białoruskiego wniosku.

Nagroda RPO ma charakter honorowy i przyznawana jest corocznie jako wyraz uznania RPO dla występowania w obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom większości.

Podczas gali Irena Lipowicz przedstawiła ranking największych – w ocenie jej i jej współpracowników – problemów dotyczących zagrożeń dla przestrzegania praw człowieka w Polsce.

Podobnie jak przed rokiem, na pierwszej pozycji listy zagrożeń RPO umieściła brak efektywnych regulacji prawnych i działań administracji w sytuacji skrajnej biedy, wykluczenia społecznego i bezdomności – zjawisk, które wciąż dotykają znacznych kręgów społecznych. W ocenie Lipowicz wiąże się to m.in. z przeszkodami w tworzeniu zasobów lokali komunalnych i socjalnych w gminach oraz programów wyprowadzania z bezdomności.

PAP

drukuj