Na Litwie odbyła się pierwsza tura wyborów
Po pierwszej turze wyborów na Litwie rosną szanse na przejęcie władzy przez partię socjaldemokratyczną z jej koalicjantami. Bardzo dobry wynik osiągnęła Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. Druga tura odbędzie się 27 października.
Litewska Partia Socjaldemokratyczna wygrała pierwszą turę, zdobywając 19 procent głosów w okręgach wielomandatowych oraz 18 mandatów w okręgach jednomandatowych.
– Naprawdę skłaniam się ku temu, że większość rządzącą będą tworzyć trzy partie – mówiła Vilija Blinkeviciute, przewodnicząca Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej.
Maleją szanse na utrzymanie władzy przez konserwatystów. Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci zdobył drugi wynik, uzyskując niespełna 18 procent głosów i 17 mandatów w parlamencie. Rządzący muszą się zmagać z konsekwencjami wysokiej inflacji.
– Przyjmujemy wyniki takimi, jakie są dzisiaj i będziemy pracować tak, aby za dwa tygodnie były jak najlepsze – powiedziała Ingrida Simonyte, premier Litwy.
Progu wyborczego nie przekroczył jeden z dotychczasowych koalicjantów partii premier Ingrida Śimonite, co zmniejsza jej szansę na pozostanie na stanowisku.
– Konserwatyści po prostu nie będą mieli wystarczającej liczby partnerów koalicyjnych, którzy chcieliby utworzyć z nimi koalicję – wskazał Mazvydas Jastramskis, analityk polityczny.
Bardzo dobry wynik zanotowała Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin. Partia zdobyła cztery procent głosów w skali całego kraju oraz zapewniła sobie dwa mandaty w okręgach jednomandatowych.
Istnieje duża szansa na trzy kolejne mandaty po drugiej turze – zwrócił uwagę przewodniczący partii, Waldemar Tomaszewski.
– Cztery proc. głosów to jest wynik pokaźny, bowiem stawia nas w czołówce partii. W pierwszej siódemce jesteśmy. Pewien niedosyt jest, ale utrzymaliśmy ogromną jedność Polaków na Litwie, Polacy zmobilizowali się – zaakcentował Waldemar Tomaszewski.
Partia wygrała zdecydowanie w ponad 100 dzielnicach wyborczych na Litwie, których łącznie jest 1900. Największe poparcie miała w rejonach zamieszkiwanych przez polską mniejszość, ale nie tylko.
– To jest pewien fenomen na skalę światową, że tutaj Polacy się zjednoczyli, mają własną partię i startują w wyborach różnego szczebla – podsumował przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin.
Polacy na Litwie uważają, że są dyskryminowani ze względu na wysoki prób wyborczy, który wynosi pięć procent. W Polsce mniejszości narodowe wystawiające swoich kandydatów do Sejmu są zwolnione z tego obowiązku.
TV Trwam News



