fot. sxc.hu

Na czarno w 2013 r. pracowało ponad milion Polaków

Ponad milion Polaków pracowało w ub.r. „na czarno”. Praca w tzw. szarej strefie jest warta 50 mld zł rocznie –wynika z danych GUS, na które powołuje się jeden z dzienników.

Bardzo dużo osób zatrudnionych na umowie o pracę ukrywa przed fiskusem część swoich dochodów. To może być kolejny milion – wylicza gazeta.

Największe zatrudnienie na czarno jest w branży budowlano-remontowej.

Pod tzw. stołem rozliczane są także usługi rolnicze, ogrodnicze, gastronomiczne, kosmetyczne i opiekuńcze. Praca nierejestrowana, bez umów, obejmuje również część handlu. W 2013 r. na czarno pracowało łącznie 1 mln 78 tys. Polaków.

Tadeusz Majchrowicz, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność”, przypomina, że premier Donald Tusk obiecywał niesamowite ułatwienia dla pracodawców. „Oczywiście nic z tego nie wyszło” – to, co się dzieje, to tego efekty.

– Pracodawca bardzo często jest tak obciążony różnymi daninami, że ucieka się właśnie do takiej nielegalnej formy dawania pracy, płacąc pracownikowi pewnie ciut więcej, niż on zarabiałby na umowie. Z kolei ludzie, którzy nie mają możliwości podjęcia żadnej pracy (nie mają środków do życia) nie zastanawiają się nad skutkami pracy bez ubezpieczenia. Tymczasem wypadki przy pracy zdarzają się często. Ludzie giną nieubezpieczeni, a rodziny zostają z problem. To jest zjawisko patologiczne, którego głównym powodem są obciążenia pracodawców – mówi Tadeusz Majchrowicz.  

W 2012 r. szara strefa wypracowała ok. 3,3 procent PKB. W 2013 r., jak wskazują eksperci, mogło być podobnie. Na dochodach pozyskiwanych na czarno traci zarówno budżet państwa, jak i zakłady ubezpieczeń.

RIRM

drukuj