fot. pl.wikipedia.org

MZ zaostrza kryteria kwalifikujące do zabiegu zaćmy

Resort chce na listy oczekujących wpisywać tylko tych, którzy są w zaawansowanym stadium choroby. Jak się okazuje decydujące ma być kryterium ostrości wzroku. O sprawie napisał Nasz Dziennik.

Pacjenci będą zmuszeni do wieloletniego funkcjonowania z pogarszającym się wzrokiem. Kryteria resortu zdrowia są tym bardziej niezrozumiałe, że sam zabieg nie jest skomplikowany. A pacjent nie musi być długo hospitalizowany.

Eurodeputowany Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia podkreśla, że autorski pomysł resortu zdrowia jest niedopuszczalny i prowadzi do degradacji sektora zdrowia.

– Minister zdrowia robi wszystko, żeby szykanować polskie społeczeństwo. Działa wbrew nie tylko takiej zwykłej ludzkiej logice, ale również wbrew podstawowej wiedzy medycznej. Leczenie zaćmy jest tym skuteczniejsze im jest przeprowadzone stosunkowo wcześnie po to, żeby nie dopuszczać do różnego rodzaju bardzo poważnych zmian degeneracyjnych. Uszkodzeniu ulega soczewka i nie jest dobrze jeżeli te sprawy posuwają się zbyt daleko. Po drugie, zależy nam na tym, żeby nie czekać aż ktoś oślepnie i potem w kolejce będzie czekał z białą laską, bo też kolejka będzie, tylko po to, żeby funkcjonował w normalnym społeczeństwie. To nielogiczne, niezgodne z wiedzą lekarską, szkodliwe – ocenił europoseł Bolesław Piecha.

Tymczasem resort zdrowia informuje, że projekt rozporządzenia w tej sprawie jest jeszcze uzgadniany, a uwagi są przyjmowane i rozpatrywane.

Zaćma to choroba prowadząca oczy do zmętnienia soczewki. Jest jedną z przyczyn utraty wzroku. Rocznie w Polsce wykonuje się ok. 200 tys. zabiegów.

RIRM

drukuj