fot. flickr.com

MSZ Węgier: niech ukraińscy przywódcy nie rzucają bezpodstawnych oskarżeń

Wiceminister spraw zagranicznych Węgier Tamas Menczer zaapelował w środę, by przywódcy ukraińscy nie rzucali bezpodstawnych oskarżeń, tylko zwrócili mniejszościom narodowym odebrane prawa.

Była to reakcja na wtorkowe oświadczenie MSZ Ukrainy, w którym napisano, że szef dyplomacji Węgier Peter Szijjarto „zignorował rekomendacje” władz w Kijowie przyjeżdżając na ukraińskie Zakarpacie na zaproszenie jednego z liderów mniejszości węgierskiej, który kandyduje w wyborach do ukraińskiego parlamentu.

MSZ Ukrainy wskazało, że obywatele obcych państw nie mają prawa uczestniczyć w agitacji przedwyborczej. Oświadczyło także, iż osoby korzystające z immunitetu dyplomatycznego nie powinny ingerować w życie polityczne innego kraju.

Wybory do Rady Najwyższej Ukrainy odbędą się w najbliższą niedzielę. We wtorek Szijjarto złożył wizytę w mieście Berehowe w obwodzie zakarpackim, gdzie wyraził nadzieję, że posłowie z mniejszości węgierskiej w ukraińskim parlamencie będą mogli się przyczynić do poprawy stosunków dwustronnych.

Menczer oznajmił w rozmowie z agencją MTI, że Węgry na niezliczone sposoby wspierały Ukrainę nawet wtedy, gdy poprzedni prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i związane z nim siły odebrały prawa mniejszości węgierskiej, łamiąc międzynarodowe porozumienia.

„Węgry dążą do poprawy stosunków dwustronnych. Mamy nadzieję, że także Ukraina wkroczy na tę drogę pod kierownictwem nowego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” – powiedział Menczer.

Węgry od jesieni 2017 roku blokują spotkania NATO-Ukraina na wysokim szczeblu w związku z nową ustawą oświatową na Ukrainie. Budapeszt twierdzi, że godzi ona w prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu. Takie same zarzuty Węgry wysuwają wobec przyjętej w kwietniu br. przez parlament ukraiński ustawy o języku.

PAP/RIRM

drukuj