fot. PAP/Marcin Obara

MON ostrzega wojskowych po wycieku danych

Ministerstwo Obrony Narodowej rozesłało instrukcje do wszystkich jednostek, by oficerowie uważali na dziwne telefony z Rosji. Ma to być reakcja resortu na wyciek kilku tysięcy numerów polskich wojskowych – poinformował „Nasz Dziennik”.

Na służbowe telefony komórkowe wojskowych dzwonił z Rosji numer o podwyższonej opłacie.  Baza wojskowych numerów pochodzi prawdopodobnie od operatora.

Resort uznał, że konieczne jest udoskonalenie procedur. Operatorzy powinni być – jak stwierdził rzecznik MON płk Jacek Sońta – „absolutnie szczelni, jeśli chodzi o numery telefonów komórkowych pracowników i żołnierzy”.

Poseł Michał Jach z sejmowej komisji obrony narodowej powiedział, że takie sytuacje na świecie rzadko się zdarzają bo państwa dobrze zabezpieczają dane takich instytucji. Poseł dodał, że incydent obnażył politykę obecnego rządu w kwestiach bezpieczeństwa kraju.

– Jaką gwarancję daje pan płk Sońta, że linie niejawne są odpowiednio zabezpieczone? Bo jeżeli taka sprawa wynika, to ja nie jestem pewny, czy dane wrażliwe są przesyłane bezpiecznymi kanałami. To po prostu pokazuje tylko, jak fatalnie to wszystko jest zorganizowane, jak rząd polski nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, czy nie potrafi prowadzić działań zapobiegających zagrożeniom. Jest jeden z elementów zagrożenia cybernetycznego, a w siłach zbrojnych, jak dotychczas, niewiele zrobiono na temat cyberbezpieczeństwa państwa – mówi Michał Jach.

Do sprawy wycieku numerów poważnie podeszło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Według Biura trzeba przeanalizować przyczyny tej sytuacji i uniemożliwić podobne scenariusze w przyszłości.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że zaistniała sytuacja jest przykładem na słabość systemów bezpieczeństwa państwa.

                                                                                                       RIRM

 

drukuj