fot. twitter.com/mf_gov_pl

Ministerstwo Finansów wiedziało o aferze Amber Gold

Ministerstwo Finansów skłamało, informując w Sejmie, że do kwietnia 2012 r. nic nie wiedziało o sprawie Amber Gold – wskazała Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji śledczej. Przed komisją zeznania złożył we wtorek były wiceminister finansów oraz były Generalny Inspektor Informacji Finansowej Andrzej Parafianowicz.

„Nie pamiętam”, „nie mam wiedzy”, „nie zrozumiałem pytania” – tak na większość pytań odpowiadał we wtorek przed komisją śledczą ds. Amber Gold były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz [czytaj więcej].

– Nie pamiętam – mówił wielokrotnie podczas przesłuchania były wiceminister finansów.

– Nie pamięta pan. Proszę pana, czy pan pamięta, ile razy w listopadzie 2011 r. spotkał się pan z panią Bogumił na oficjalnych szkoleniach? – pytała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann.

– Ile razy, nie pamiętam – odpowiedział.

Andrzej Parafianowicz funkcję wiceszefa resortu finansów pełnił w latach 2007-2013. Jednocześnie odpowiadał za działanie służb skarbowych. Świadek nie potrafił wskazać, dlaczego nie podjął decyzji o zablokowaniu rachunków spółki Amber Gold. Nie pamięta, jakie działania podejmował, aby zapobiec wybuchowi afery. Były wiceminister nie wie, kto przekazał mu wiedzę na temat działalności Marcina P. i co konkretnie z tymi informacjami zrobił.

– Ja pana pytam, co od 2 listopada do 13 sierpnia państwo żeście ustalili lub co żeście zrobili, żeby zablokować piramidę finansową? Tym bardziej, że posługujecie się tym pojęciem w swoich dokumentach – mówiła Małgorzata Wassermann.

– Jeśli chodzi o służby skarbowe, pełny harmonogram działań został komisjom sejmowym przedstawiony – zaznaczył Andrzej Parafianowicz.

I rzeczywiście został przedstawiony jesienią 2012 r. Wtedy Ministerstwo Finansów poinformowało w Sejmie, że do 19 kwietnia 2012 roku resort nie wiedział o sprawie Amber Gold.

– Proszę pana, to jest kłamstwo, co żeście przedstawili wtedy w Sejmie – wskazała przewodnicząca.

– O nie proszę pani przewodnicząca. Jeśli pani zarzuca mi kłamstwo, to proszę wskazać, w którym punkcie – odpowiedział były wiceszef resortu finansów.

– Już Panu powiem: w punkcie, w którym informujecie z mównicy sejmowej i wszystkich pozostałych, że do 19 kwietnia nie mieliście państwo żadnej wiedzy na temat podatnika Amber Gold – akcentowała Małgorzata Wassermann.

Wiedzę taką Ministerstwo Finansów posiadało już pod koniec 2011 r. Andrzej Parafianowicz potwierdził także, że pomógł w awansie Małgorzacie Bogumił, byłej dyrektor gdańskiego Urzędu Kontroli Skarbowej – dyrektor, która w ostatniej chwili odwołała wspólną z ABW kontrolę w Amber Gold.

– Z tych materiałów, ale też z wszystkich innych, z częstotliwości spotkań, kontaktu na wakacjach – wszystko wskazuje na to, że to były bardzo zażyłe kontakty pomiędzy panem ministrem Parafianowiczem a panią Małgorzatą Bogumił (…). Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest to możliwe, jeżeli Jakubiak zdaje pytanie 2 grudnia o podatnika z Gdańska, a kilka dni później pan minister Parafianowicz spędza kilka dni z panią Bogumił na szkoleniu, że on jej tego pytania po prostu nie zadaje – podkreśliła przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold.

Pytań do byłego wiceministra finansów było wiele, jednak to preludium do środowego przesłuchania byłego ministra finansów za rządu Donalda Tuska – Jacka Rostowskiego – podkreślił wiceprzewodniczący komisji Jarosław Krajewski.

– Wiemy o tym, że pan minister Rostowski miał rozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem i również miał otrzymać poufną wtedy informację od ABW na temat firmy Amber Gold jako piramidy finansowej – wyjaśnił.

O tę notatkę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jak i szczegółową wiedzę dot. piramidy finansowej, były minister finansów zostanie zapytany już w środę. Tymczasem 25 września przed komisją śledczą ds. Amber Gold ma stawić się były premier Donald Tusk. Komisja chce postawić mu szereg podstawowych pytań na temat wiedzy o piramidzie finansowej.

– Dlaczego pozwolił, aby syn wpadł w orbitę tej zorganizowanej grupy przestępczej, która – w mojej ocenie – była mafią? Jak się czuje jako zwierzchnik tej administracji cywilnej, kiedy to ta administracja po całości zawiodła, a kryminaliści, bandyci byli w stanie oszukać Polaków na kwotę blisko 800 mln zł? – powiedział Tomasz Rzymkowski, wiceprzewodniczący komisji.

Spółka Amber Gold upadłość ogłosiła we wrześniu 2012 r. W ramach tzw. piramidy finansowej oszukała w sumie ok. 19 tys. swoich klientów na prawie 851 mln zł.

TV Trwam News/RIRM

drukuj