fot. PAP/Leszek Szymański

Minister Waldemar Żurek nowym wykonawcą pomysłów politycznej sekty spod znaku Silnych Razem?

Kary finansowe dla sędziów za to, że orzekają, a zostali powołani po 2018 roku, czyli po zmianach wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość – taki pomysł na przywrócenie tzw. praworządności ma nowy minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.

Nowy minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, szumnie zapowiada przyspieszenie rozliczeń i to nie tylko poprzedniej władz, ale także sędziów mianowanych po 2018 roku.  Już  zawiesił 46 prezesów sądów, ale chce też karać finansowo tzw neosędziów.

– Jest tak zwane prawo regresu – stwierdził nowy szef resortu sprawiedliwości.

Oznacza to, że tzw. neosędziowie płaciliby odszkodowanie za swoje wyroki, które zakwestionował Europejski Trybunał Praw Człowieka z powodu ich rzekomego niewłaściwego powołania.

– Jest droga cywilno-prawna i każdy, kto zasiada za tym stołem, wiedząc, że nie tworzy sądu, musi mieć świadomość, iż wyjście z tego budynku może być dla niego najmniejszym prawnym problemem i faktycznym. Ja uważam, że wygenerowanie naprawdę milionowych odszkodowań, to jest wygenerowanie przez kogoś – powiedział minister Waldemar Żurek.

Gdyby pomysł ministra Waldemara Żurka wszedł w życie, dotknąłby ponad 3 tysiące sędziów. Początkowo nowy szef resortu sprawiedliwości mówił o odszkodowaniach, które mieliby płacić sędziowie Sądu Najwyższego, ale jak wynika z jego wypowiedzi z czwartkowej konferencji prasowej, restrykcje obejmą także sędziów sądów powszechnych.

To zmierza  do sparaliżowania wymiaru sprawiedliwości – zauważył mecenas Michał Skwarzyński.

– To jest działanie, które ma finansowo zaatakować sędziów, z którymi Waldemar Żurek się nie zgadza i wyeliminować ich z pracy z powodów ekonomicznych – mówił dr Michał Skwarzyński.

D tej pory odszkodowania zasądzone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka za wyroki wydane przez rzekomo niewłaściwe powołanego sędziego płacił Skarb Państwa – kosztowało to jak to tej pory milion euro, ale w Strasburgu czeka jeszcze 800 spraw. W narracje ministra Waldemara Żurka wpisuje się senator Koalicji Obywatelskiej, Krzysztof Kwiatkowski, choć zaznaczył, że są to tylko pomysły nowego szefa resortu sprawiedliwości.

 – Jeżeli osoba, która świadomie wie, że ma wątpliwy status, prowadzi dalej postępowanie sądowe, to oczywiście należy się zastanowić, jakie w tym zakresie podjąć decyzje. Nie mamy żadnych konkretnych działań, poczekajmy na decyzje – zaakcentował senator Krzysztof Kwiatkowski.

Obarczanie przez ministra sprawiedliwości sędziów odszkodowaniami za to że zostali powołani po zmianach, które przyjął Sejm, zaakceptował prezydent i które Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne z Konstytucją RP, jest nielegalne – zauważył poseł Krzysztof Szczucki z Prawa i Sprawiedliwości.

– Nie wiem, na jakiej podstawie prawnej chciałby się domagać odszkodowań od sędziów. To chyba jemu tylko znana podstawa prawna w ramach demokracji walczącej – zwrócił uwagę prof. Krzysztof Szczucki.

 Kary mogą spotkać także sędziów, którzy są komisarzami wyborczymi. Właśnie na wniosek ministra Waldemara Żurka MSWiA wystąpiło do Państwowej Komisji Wyborczej  o odwołanie z funkcji każdego komisarza, który czynnie poparł wybór sędziów do nowej KRS. Kary dotykają więc sędziów, którzy  nie bojkotowali zmian w sądownictwie wprowadzonych przez PiS.

– To jest wyłącznie nawet nie argument, a propaganda mająca za celu zaspokojenie Silnych Razem – podsumował dr Michał Skwarzyński.

Prawo do regresu, o którym mówi minister Waldemar Żurek, niewątpliwie doprowadzi do kolejnego regresu w dochodzeniu przez obywateli do sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj