
Minister obrony Estonii zadowolony z decyzji o nowym charakterze misji Baltic Air Policing
Minister obrony Estonii, Hanno Pevkur, powiedział w środę, że dzięki przekształceniu misji patrolowania przestrzeni powietrznej nad krajami bałtyckimi Baltic Air Policing w misję obrony powietrznej dowódcy NATO oraz sami piloci zyskają szersze uprawnienia, a reakcje na wypadek zagrożeń będą szybsze.
W rozmowie z radiem ERR minister Hanno Pevkur wyjaśnił, że dzięki tej zmianie skróci się czas reakcji pilotów. Wyjaśnił, że po identyfikacji obcego obiektu, który wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju NATO, będą oni mogli szybciej użyć broni, by go strącić lub zneutralizować, upewniając się jedynie, że szkody będą minimalne.
O formalne przekształcenie misji patrolowej władze Estonii zaczęły zabiegać po tym, jak w ubiegłym roku rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną tego kraju i wykonały długi, trwający około 12 minut, przelot wzdłuż niemal całego estońskiego wybrzeża.
W maju br. myśliwiec NATO po raz pierwszy zestrzelił nad południową Estonią drona, prawdopodobnie ukraińskiego, który – pierwotnie nakierowany na cele w Rosji – zbłądził i przedostał się nad Estonię. Jego odłamki spadły na słabo zaludniony obszar. Nikt nie odniósł wówczas obrażeń.
W tym roku dochodziło też do wtargnięć nad kraje bałtyckie dronów, które uderzały w różne obiekty lub spadały na ziemię. Władze zainteresowanych państw krytykowano wówczas, że nie odpowiedziały zbrojnie.
Decyzję o rozwinięciu w misję obrony powietrznej, zapoczątkowanej w 2004 r. Baltic Air Policing, podjęli przywódcy państw NATO podczas szczytu Sojuszu, który w środę zakończył się w Ankarze.
PAP

