PAP/Jacek Szydłowski

Min. Z. Ziobro: R. Trzaskowski powinien przeprosić prokuratorów za swoich współpracowników

Rafał Trzaskowski powinien przeprosić prokuratorów za swoich współpracowników, którzy fałszywie ich oskarżali o rzekome zatajanie wyników badań krwi kierowcy w Warszawie – powiedział w czwartek w Lublinie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

„Można się pomylić, to się zdarza każdemu, ale później przyzwoity człowiek, który ma w sobie kulturę, wie, że jeżeli popełnił błąd, kogoś fałszywie oskarżył powinien powiedzieć słowo +przepraszam+” – powiedział min. Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej.

Zbigniew Ziobro zaapelował do Rafała Trzaskowskiego, aby przeprosił za swoich współpracowników.

„Słowo +przepraszam+ należy się dzisiaj prokuratorom, którzy w dniu wczorajszym zostali fałszywie oskarżeni przez najbliższych współpracowników, sztabowców pana Trzaskowskiego, że rzekomo zatajają wyniki badania związanego z analizą krwi kierowcy, który spowodował kolejny, poważny wypadek w Warszawie, że jakoby te badania nie wykazały obecności substancji narkotycznych” – powiedział min. Zbigniew Ziobro.

Podkreślił, że „fakty są zupełnie inne” i już wiadomo, że kierowca prowadził wielotonowy autobus będąc po spożyciu środków narkotycznych i stwarzał gigantyczne zagrożenie dla bardzo wielu mieszkańców Warszawy.

„To są fakty wynikające z opinii, jaką prokuratura posiada, wbrew fałszywym zarzutom najbliższych współpracowników pana Trzaskowskiego, z panem Tomczykiem, panią Gasiuk, panem Kropiwnickim i innymi, którzy atakowali wczoraj całkowicie bezpodstawnie polskich prokuratorów” – powiedział min. Zbigniew Ziobro.

Dodał, że prokuratorzy wykonywali pracę na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy „zamiast niejako służb, które podlegają panu Rafałowi Trzaskowskiemu”.

„Przecież to te służby powinny wcześniej podjąć takie działania, aby zapobiec tego typu sytuacjom” – mówił min. Zbigniew Ziobro.

„Przeprosiny tym bardziej się należą, że sam sprawca po zatrzymaniu przyznał policji, że kilka dni wcześniej, 3 lipca zażywał amfetaminę” – podkreślił min. Zbigniew Ziobro.

We wtorek około godz. 10.30 policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu, do którego doszło na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca miejskiego autobusu linii 181 uderzył tam w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.

Jak poinformowała policja, 25-letni kierowca autobusu był trzeźwy, ale test na narkotyki wykazał w jego organizmie obecność środków odurzających. Mężczyzna został zatrzymany. Prokuratura oświadczyła, że postępowanie dotyczące wtorkowego wydarzenia z udziałem autobusu linii 181 prowadzone jest w kierunku spowodowania przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji oraz posiadania substancji psychotropowej.

Prokuratura wskazała, że kierujący autobusem został zatrzymany po przeprowadzeniu badania „narkotesterem”.

„Badanie to wykazało obecność substancji psychotropowej w organizmie” – podano w komunikacie. Jak dodano, zatrzymamy w obecności funkcjonariuszy policji oświadczył, iż po raz ostatni zażywał amfetaminę 3 lipca 2020 r.

„Opinia z zakresu badań toksykologicznych potwierdziła obecność substancji psychotropowej pochodnej mefedronu – wpisanej do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w stężeniu wskazującym, że kierowca prowadził autobus po użyciu narkotyków” – poinformowano.

„Prokuratura oczekuje na pełne wyniki badań toksykologicznych zabezpieczonych dowodów” – dodano.

Wcześniej sprawę komentowali na Twitterze – szef sztabu kandydata KO na prezydenta RP Cezary Tomczyk oraz posłanka KO Agnieszka Pomaska.

„Wczoraj Wiadomości i państwo PiS chciało zniszczyć młodego człowieka. 25 letniego Huberta! Tak. Chodzi o kierowcę warszawskiego autobusu. Według moich informacji prokuratura ukrywa wynik badań na obecność narkotyków. Testy z krwi nie wykazały obecności narkotyków. Kłamaliście” – napisał w środę Cezary Tomczyk.

„Według nieoficjalnych informacji badania moczu i krwi dały wynik negatywny. Jeśli to prawda, że państwo PiS rękami policji, dla politycznych interesów, zniszczyło wczoraj życie młodego chłopaka oskarżając go jazdę pod wpływem narkotyków, to jest to niebywały skandal” – podała z kolei Agnieszka Pomaska.

PAP

drukuj