fot. TV Trwam News

Min. Tchórzewski: Przez działania PO-PSL polskie górnictwo zadłużyło się na 10 mld zł

Poza deklaracjami i obietnicami koalicja PO-PSL prowadziła polskie górnictwo na wymarcie, przez co dzisiaj zadłużone jest na 10 mld zł – podkreślił w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Radia Maryja i TV Trwam minister energii Krzysztof Tchórzewski. Polityk zaznaczył, że dla rządu Prawa i Sprawiedliwości górnictwo jest sprawą priorytetową, bo węgiel gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Jeśli chodzi o rozwój gospodarczy, to wydobycie węgla jest dla nas strategiczną sprawą – zaznaczył Krzysztof Tchórzewski.

Mimo trudności, przekonaliśmy Komisję Europejską do tego, aby pomóc polskiemu górnictwu wyjść z kryzysu. (…) Pomoc uzyskana na wsparcie górnictwa ma być rentowna, to znaczy, że kiedy już górnictwo wyjdzie z kryzysu, ma sobie radzić samo. Wiąże się to z tym, że należy zamknąć te kopalnie, które są nierentowne. Inaczej nie wyjdziemy na „plus” – powiedział minister energii.

Jak wskazał, ministerstwo zdecydowało się na łączenie poszczególnych kopalń i firm po to, żeby ratować polskie górnictwo, gdyż niektóre z nich są nierentowne, a rolą państwa jest to, aby nie dochodziło do zwolnień i zapewnił, że takowych nie będzie.

Nasz rząd musi ratować górnictwo węgla kamiennego, które zostało bardzo zaniedbane przez koalicję PO-PSL – powiedział polityk.

Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe prowadzili górnictwo na wymarcie. Od 2009 r. do 2013 r. był systematyczny wzrost cen węgla. W tym okresie górnictwo wypracowywało zyski w miliardach złotych. Właścicielskie decyzje były takie, że zyski należało oddawać w formie dywidendy. Z drugiej strony komercjalizacja i wprowadzenie na giełdę Jastrzębskiej Spółki Węglowej było związane z tym, że budżet państwa z tego tytułu uzyskał ok. 5 mld zł wpływów, zamiast przeznaczyć te pieniądze na rozwój górnictwa. Premier Kopacz w tamtym czasie powiedziała, że ma dosyć dopłacania do górnictwa. Otóż, w tamtym czasie nie miało to miejsca, bo ponad 10 mld zł prostych wpływów z dywidend i ze sprzedaży akcji górnictwo oddało do budżetu państwa. Więc to nie budżet państwa dotował, ale był on wspierany ze strony górnictwa. Jedyna pomoc dla górnictwa miała miejsce w 2010 r., kiedy skierowano 400 mln zł – podkreślił minister i dodał, że w efekcie tego typu działań doszło do zadłużenia polskiego górnictwa, które przekroczyło w sumie 10 mld zł.

Krzysztof Tchórzewski zapowiedział również, że resort energii szykuje rewolucyjne rozwiązania w zakresie zużywania energii.

Szykujemy inteligentne liczniki. Każde urządzenie będzie miało swój licznik prądu. Inteligentny licznik ma to sam policzyć. Na przykład, kiedy ktoś przyjeżdża do nas samochodem elektrycznym i podłącza ten samochód do gniazdka, to zużycie prądu idzie na licznik samochodu, a nie osoby, którą odwiedzamy. Idziemy w kierunku elektromobilności, bo jest ona bardzo ważna – wskazał polityk.

Jak dodał, Polacy zużywają o połowę mniej energii elektrycznej niż obywatele najbogatszych państw Unii Europejskiej.

Polacy zużywają dzisiaj w gospodarstwach domowych 50 proc. tego, co obywatele najbogatszej „15” krajów Unii Europejskiej. Jesteśmy więc – z punktu widzenia naszego wyposażenia gospodarstwa domowego – daleko za obywatelami najbogatszych krajów Unii. W naszych założeniach zakładamy, że zużycie energii elektrycznej będzie wzrastało z każdym rokiem o 2-3 proc. i musimy się na to przygotować – podkreślił szef Ministerstwa Energii.

RIRM

drukuj