fot. pixabay.com

Rozmowy o przyszłości górnictwa

Dziś w Katowicach górniczy związkowcy wraz z przedstawicielami rządu wznowią rozmowy na temat umowy społecznej. Umowy, która określi szczegóły zaplanowanej transformacji górnictwa węgla kamiennego, prowadzącej do zamknięcia kopalń.

Ponad miesiąc temu Ministerstwo Aktywów Państwowych przedstawiło górnikom propozycję projektu umowy społecznej określającej szczegóły transformacji górnictwa węgla kamiennego, prowadzącej do zamknięcia kopalń do końca 2049 roku. Górnicy nie zgadzają się na takie postanowienia.

– To, co przedstawił rząd to była kpina ze Śląska i kpina z ewentualnego losu dziesiątek tysięcy ludzi – powiedział Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Związkowcy przed tygodniem przesłali do ministerstwa własny projekt tego dokumentu. Dziś w Katowicach spółki węglowe i przedstawiciele rządu wznowią rozmowy na temat kształtu umowy społecznej.

– Mamy zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami taką wolę, żeby je zakończyć do połowy lutego i żeby od połowy lutego rozpoczął się proces notyfikacji związany z pomocą publiczną – wyjaśnił Dominik Kolorz.

W związkowym projekcie znalazł się m.in. postulat powołania Śląskiego Funduszu Rozwoju i Rady Koordynacyjnej ds. Transformacji, a także zapisy dotyczące zapewnienia odpowiednich, krajowych i unijnych środków na transformację oraz inwestycji w czyste technologie węglowe. Związkowcy liczą, że ich projekt stanie się podstawą negocjacji ostatecznej treści umowy.

– Myślę, że strona społeczna jest dzisiaj na takim etapie, który nazywa się etapem negocjacji i że zmierzamy w kierunku porozumienia – ocenił Artur Soboń, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych.

Projekt zakłada też pięcioletnie dodatki wyrównawcze dla osób, które samodzielnie znajdą gorzej płatną pracę poza górnictwem oraz bezpłatne przekwalifikowania. Górnicy, dla których nie będzie pracy w kopalniach, mieliby korzystać z 4-letnich urlopów przedemerytalnych lub odpraw pieniężnych w wysokości 120 tys. złotych.

TV Trwam News

drukuj