fot. PAP/Tomasz Gzell

Min. J. K. Ardanowski: Będzie pomoc dla gospodarstw dotkniętych suszą

Będzie pomoc dla gospodarstw dotkniętych suszą powiedział w czwartek w Polsacie News minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

„Jest gwarancja, że rolnicy nie zostaną bez pomocy, mówił o tym premier Morawiecki. Ale żeby określić, jaka będzie wielkość środków, trzeba najpierw oszacować straty” – powiedział minister rolnictwa.

Podał, że susza występuje w 14 województwach. Największa w województwach: lubuskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim i w łódzkim. Zwrócił uwagę, że susza jest zjawiskiem występującym od wielu lat.

„Szczęśliwie w tym roku nie występuje w takim natężeniu jak w zeszłym roku, bo to był dramat” – dodał Jan Krzysztof Ardanowski.

Zapewnił, że wydał stosowne zalecenia wojewodom, dotyczące raportowania zaistniałej sytuacji i na tej podstawie zostaną oszacowane straty.

Szef resortu powiedział, że na razie susza nie daje się we znaki, lub tylko minimalnie, uprawom warzyw, ziemniaków i buraków.

„Ale wolę dmuchać na zimne, bo to się może rozszerzać” – zwrócił uwagę minister.

W ocenie Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa największe zagrożenie suszą rolniczą występuje wśród upraw zbóż jarych. Suszę w tych uprawach zanotowano w 1219 gminach Polski, co stanowi 49,21 proc. gmin kraju.

„W nowej perspektywie finansowej będzie program retencji wód, który realizuje minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej – jest na ten cel kilkanaście miliardów” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

„To będą duże zbiorniki, które będą rezerwuarem wody. Ja się biorę za retencję na poziomie gospodarstw i systemów nawodnieniowych” – dodał minister RiRW.

Maksymalne dofinansowanie budowy małej retencji wyniesie 100 tys. zł na gospodarstwo. Pierwszy nabór wniosków do programu ruszy w sierpniu.

„Dofinansowanie małej retencji to program pilotażowy, na który na początek mamy ok. 100 mln euro. Dużo większe środki będą w następnej perspektywie finansowej” – wskazał minister.

„Mamy pod dostatkiem żywności, mamy zadbane obszary wiejskie, mamy bardzo nowoczesne rolnictwo” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Ale nie zawsze, jego zdaniem, praca rolnika jest doceniana.

„Panuje przekonanie, że chłop śpi, a samo mu rośnie” – zaznaczył szef resortu.

Jego zdaniem rolnicy powinni mieć również wpływ na przetwórstwo żywności.

„W latach 90. zakłady przetwórcze zostały sprywatyzowane w bardzo dziwny sposób i rolnicy nie mają żadnego wpływu na przetwórstwo (…). Ktoś wpuścił duże sieci handlowe z dużym kapitałem i nie jest łatwo dziś stworzyć konkurencję. Rolnicy muszą stać się współwłaścicielami przetwórstwa” – mówił minister rolnictwa.

„Ze środków krajowych i unijnych sektor przetwórstwa dostał miliardy wsparcia, to ma obowiązki również wobec polskiego rolnika” – dodał.

Powiedział, że Rada Ministrów, na jego wniosek przyjęła dwa dni temu ustawę o wprowadzeniu kontraktacji.

„Umowy kontraktacyjne, między dwoma stronami, mają regulować obrót surowcami do przetwórstwa. (…) Mają być zapisane warunki, jakość, warunki zapłaty, ma być zapisane, co się stanie, jeśli nie urosło, kary, odstępstwa. Dotyczy to obu stron: rolników i przetwórców” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

PAP/RIRM

drukuj