fot. PAP/Tomasz Gzell

Mija 73 lata od wybuchu powstania w getcie warszawskim

73 lata temu wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Członkowie Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do ostatecznej likwidacji getta.

W Warszawie odbywają się dziś uroczystości rocznicowe, w których uczestniczy prezydent Andrzej Duda. W planach jest m.in. jego przemówienie, które wygłosi przed Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie.

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 r. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej Europie. W nierównej walce, słabo uzbrojeni żydowscy bojownicy stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa oraz formacji pomocniczych. W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią.

To powstanie było symbolicznym, ale odważnym czynem nazywanym często „wyborem godnej śmieci” – mówi prof. Wojciech Polak, historyk.

– Interwencja w getcie polegała na brutalnym paleniu getta, niszczeniu domu za domem, wyciąganiu mieszkańców i mordowaniu ich na miejscu albo wywożeniu do obozów, gdzie też większość czekała zagłada. Getto w wyniku tych działań zamieniło się w morze ruin. Całe płonęło. Dodajmy, że powstania wybuchały także w innych gettach założonych przez Niemców na ziemiach polskich (było ok. 4 takich gett) i w ogóle w Europie Wschodniej. Ludność większości z nich została przez okupanta wymordowana – mówi profesor.

8 maja samobójstwo popełnił przywódca powstania Mordechaj Anielewicz wraz z grupą kilkudziesięciu żołnierzy ŻOB. Nielicznym bojowcom udało się kanałami wydostać z płonącego getta. Za symboliczny koniec powstania uznaje się 16 maja 1943 r.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj