fot. PAP/Rafał Guz

Miesięcznica katastrofy smoleńskiej

Politycy Prawa i Sprawiedliwości oddali w Warszawie hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Przed pomnikiem upamiętniającym elitę narodu polskiego złożyli kwiaty i zapalili znicze.


Uroczystość – jak co miesiąc – była zakłócana. Wszystko odbywa się przy bierności funkcjonariuszy.


Wystąpieniu lidera PiS, Jarosława Kaczyńskiego, towarzyszyły okrzyki „kłamca”.  Były premier podkreślał, że odpowiedzialność za całą sytuację ponosi obecna władza.

Tutaj jesteśmy i będziemy, będziemy przychodzić niezależnie od tego, co ta banda będzie wyprawiać. Pamiętajcie, że odpowiedzialność za to, że w Polsce nie można spokojnie obchodzić miesięcznic wielkiej tragedii, to jest odpowiedzialność tych, którzy dzisiaj rządzą. To jest jeszcze jeden z bardzo wielu przykładów bezczelnego łamania prawa. Przyjdzie czas, że to się skończy. I miejmy nadzieję, że ten czas rozpocznie się już bardzo niedługo – powiedział Jarosław Kaczyński.

W tym roku minęło 15 lat od katastrofy smoleńskiej. Na pokładzie rządowego samolotu było 96 osób, w tym prezydent RP, Lech Kaczyński.

RIRM

drukuj