fot. pixabay.com

Międzynarodowy Dzień Solidarności z Białorusią

W niedzielę (7 lutego) obchodzimy Międzynarodowy Dzień Solidarności z Białorusią. To inicjatywa białoruskiej opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej.

Białorusini, po sfałszowanych wyborach prezydenckich, nie poddają się. Regularnie wychodzą na ulicę. Głośno mówią, że chcą przestrzegania praw człowieka oraz demokratycznych, wolnych i przede wszystkim uczciwych wyborów.

Za wyrażanie swojego sprzeciwu są brutalnie pacyfikowani. Reżim Łukaszenki rozprawia się nie tylko z demonstrantami, ale i dziennikarzami. Z inicjatywy białoruskiej opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej obchodzimy w niedzielę  Międzynarodowy Dzień Solidarności z Białorusią.

„Każdy naród ma prawo do wolnych wyborów, bezpiecznego życia, własnego modelu rozwoju i szacunku; na tym polega nasza Europa wolnych narodów i równych państw” – napisał na Twitterze prezydencki minister Krzysztof Szczerski, pełnomocnik ds. utworzenia prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

W Warszawie na Placu Zamkowym odbyła się akcja solidarności z Białorusią. W obchody angażują się także inne demokratyczne państwa.

– Wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego jest nieocenionym narzędziem w trudnej walce. Wzmacnia, motywuje, mobilizuje i pokonuje strach – podkreślił w komunikacie prezydent Litwy, Gitanas Nauseda.

Swoją solidarność wyraziło także m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch.

„Włochy stoją u boku narodu białoruskiego w jego uzasadnionych aspiracjach i wyrażają podziw dla odwagi i determinacji tych, którzy mimo represji i zastraszania dalej manifestują pokojowo na rzecz swych praw” – znaczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch.

Na znak solidarności z Białorusią w niedzielę w wielu krajach ważne, państwowe  budynki zostaną podświetlone na biało-czerwono-biało.

https://twitter.com/MSZ_RP/status/1358352216915136518

TV Trwam News

drukuj