fot. PAP/Darek Delmanowicz

MEN mówi o kompromisach w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej

Minister edukacji, Barbara Nowacka, powiedziała, że jest gotowa pójść na kompromisy w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej i jest otwarta na dialog z każdym. Zastrzegła jednak, iż ewentualne ustępstwa powinny być „poważne i rozsądne”.

Szefowa resortu edukacji była pytana w mediach o to, czy mogłaby wycofać się z części dotyczącej kontrowersyjnej edukacji seksualnej. Według niej kompromis mógłby oznaczać wycofanie części tematyki, tzn., że byłaby ona nieobowiązkowa, inaczej rozliczana i ułożona w jednym bloku.

W ocenie Agnieszki Pawlik-Regulskiej z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły wypowiedź minister świadczy o tym, że resort zdał sobie sprawę, jak duży jest opór społeczny w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej i że musi podjąć dialog.

Koordynator KROPS nie jest jednak tym usatysfakcjonowana. Mówi, iż tematyka dotycząca płciowości powinna być osadzona w kontekście rodziny i małżeństwa, a wszelkie rozmowy rozpoczęte po tym, jak minister wytłumaczy się, dlaczego po dwudziestu latach bez żadnej ewaluacji wyrzuciła ze szkoły dobry przedmiot Wychowanie do życia w rodzinie.

– Niech najpierw pani minister wytłumaczy się z tego. Myślę, że to jest dobry punkt do otwarcia rozmowy. Mamy na razie taką sytuację, że coś wyrzucamy bez żadnego tłumaczenia się opinii publicznej i narzucamy coś nowego, co jest diametralnie różne, co nie realizuje swojej delegacji ustawowej. Cały ten pomysł jest wywrotowy. Czy można naprawiać tego typu pomysły? To jest pytanie dyskusyjne. Rozmawiać trzeba z każdym, ale pewne kwestie są absolutnie do wyjaśnienia i najpierw pani minister musi się wytłumaczyć – mówiła Agnieszka Pawlik-Regulska z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

Barbara Nowacka planuje rozpocząć spotkania w sprawie tzw. edukacji zdrowotnej od „interesariuszy społecznych” – m.in. Koalicji SOS dla Edukacji i związków zawodowych. W najbliższym czasie ma rozmawiać też z Naczelną Izbą Lekarską.

 

RIRM

drukuj