Medialne ataki na Karola Nawrockiego
Prawo i Sprawiedliwość pokazuje dokumenty i udowadnia, że kupno mieszkania przez Karola Nawrockiego odbyło się zgodnie z prawem i w porozumieniu z panem Jerzym. Prorządowe media przekonują, że starszy mężczyzna został oszukany przez kandydata na prezydenta. Z sytuacji korzysta koalicja rządowa i angażuje do walki z Karolem Nawrockim cały aparat państwa.
Sztab obywatelskiego kandydata odpowiada faktami na medialne doniesienia dotyczące okoliczności nabycia przez Karola Nawrockiego małej kawalerki od mężczyzny, którym się opiekował. Wszystko odbyło się w sposób legalny. Mieszkanie zostało kupione po ówczesnej cenie rynkowej – wyjaśnił poseł Przemysław Czarnek.
– W 2017 r. została zawarta ostateczna umowa sprzedaży i akt notarialny z 6 marca 2017 r. widnieje również w księgach wieczystych, które ujawniają przejście własności lokalu w trybie sprzedaży za 120 tysięcy złotych z pana Jerzego Żywickiego na pana Karola Nawrockiego – powiedział prof. Przemysław Czarnek.
Przeciwnicy zarzucają Karolowi Nawrockiemu, że ten nie przekazał panu Jerzemu pieniędzy za mieszkanie. Kandydat poinformował, że wypłacał je w ratach.
– Przekazanie wówczas całej kwoty 120 tys. złotych panu Jerzemu byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia. Po zawarciu tego typu umowy regulacja i wypłacane kwoty pozostają pomiędzy partnerami takiej umowy – zaznaczył Karol Nawrocki.
Zakup mieszkania nie był uzależniony od zobowiązania Karola Nawrockiego do dożywotniej opieki nad panem Jerzym.
– Od 2007 r. jest pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku, nie pana Karola Nawrockiego. Pan Karol Nawrocki poznał pana Jerzego Żywickiego i spotykał się z nim regularnie, pomagając mu w jego bardzo trudnej sytuacji – tłumaczył prof. Przemysław Czarnek.
Prorządowe media do ataku na kandydata wykorzystały pracownicę opieki społecznej, która miała zajmować się panem Jerzym. Kobieta twierdzi, że Karol Nawrocki nie interesował się jej podopiecznym. Wiarygodność opiekunki podważa jednak jej polityczna aktywność i wulgarne wpisy w internecie o Karolu Nawrockim.
– Atak na rodzinę, atak na żonę pana dr. Karola Nawrockiego, atak na dziecko pana dr. Karola Nawrockiego w najbardziej obrzydliwy sposób – relacjonował członek sztabu obywatelskiego kandydata na prezydenta, poseł Andrzej Śliwka z PiS.
Relacja Karola Nawrockiego z panem Jerzym miała rozpocząć się już w 2008 r., na długo przed pojawieniem się tematu zakupu mieszkania. W 2011 r. mężczyzna w testamencie wydziedziczył swoją żonę i syna, z którymi nie utrzymywał kontaktu i majątek zapisał Karolowi Nawrockiemu. Kandydat przez lata poświęcał panu Jerzemu swój czas i przekazywał konkretną pomoc materialną. Po objęciu stanowiska prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Karol Nawrocki rzadziej odwiedzał pana Jerzego.
– Te relacje i intensywność, z jaką opiekowałem się panem Jerzym Żywickim, były w sposób naturalny różne, w zależności od tego, jakie obowiązki wykonywałem – zwrócił uwagę kandydat.
Błędy komunikacyjne sztabu obywatelskiego i nieprecyzyjne wypowiedzi wykorzystują rządzący – w tym sam premier Donald Tusk – do atakowania Karola Nawrockiego.
💬 Premier @DonaldTusk 👇
Skala wyłudzeń, oszustw, których ofiarą padają seniorzy, przypomina nam, jak pilne jest wzmocnienie ich ochrony. Proszę minister @OklaDrewnowicz i @MS_GOV_PL o przygotowanie rekomendacji, jak skutecznie chronić osoby starsze przed nadużyciami – zarówno… pic.twitter.com/QQG4HrSB24
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) May 6, 2025
Także marszałek Szymon Hołownia, kandydujący w wyborach, chce wezwać Karola Nawrockiego na przesłuchanie do Sejmu.
– Postanowiliśmy zaprosić Karola Nawrockiego, by mógł wyjaśnić Komisji Sprawiedliwości i wskazać, czy u niego występuje jakikolwiek wysoki walor moralny, żeby mógł przedstawić także dokumenty – oznajmił przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości, poseł Paweł Śliz z Polski 2050.
PiS utrzymuje, że medialny atak na Karola Nawrockiego był możliwy dzięki przeciekom ze służb specjalnych nadzorowanych przez rząd. Jeśli się to potwierdzi, będziemy mieli do czynienia z ogromnym skandalem – zaznaczył prezydencki doradca i ekspert do spraw służb specjalnych, Stanisław Żaryn.
– To jest złamanie pewnej formuły zaufania między służbą a osobą sprawdzającą, czyli uderzenie de facto w cały system informacji niejawnych. To jest coś, co zagraża bezpieczeństwu narodowemu – zwrócił uwagę Stanisław Żaryn.
Informacje o majątku kandydata były w dyspozycji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która szczegółowo kontrolowała go przed wydaniem zezwoleń na dostęp do informacji niejawnych. Przez lata służby specjalne nie miały zastrzeżeń do Karola Nawrockiego.
– Nikt – ani prawnicy, ani służby specjalne, wykonujące też działania operacyjne w tym względzie (o czym mówił mi sam pan Jerzy) nie dopatrzyły się żadnych nieprawidłowości z tym związanych. Niech to będzie dowód na to, Szanowni Państwo, że ta sprawa jest tylko po to, by ratować tonącego Rafała Trzaskowskiego – mówił obywatelski kandydat na prezydenta.
Atak na Karola Nawrockiego – zdaniem zwolenników tego kandydata – ma przykryć jego dobrą kampanię, rosnące notowania i jednoznaczne poparcie zarówno prezydenta Andrzeja Dudy, jak i prezydenta USA, Donalda Trumpa.
TV Trwam News



