fot. flickr.com

Marzec – miesiąc świadomości raka jajnika

Rak jajnika jest chorobą podstępną, późno daje objawy, dlatego panie powinny być pod stałą opieką lekarza ginekologa, aby wcześnie reagować – podkreślają specjaliści z Białostockiego Centrum Onkologii, przypominając o tym w marcu – miesiącu świadomości raka jajnika.

Lekarze z BCO oceniają, że w 2021 r. zgłasza się więcej pacjentek niż w 2020 r., który był pierwszym rokiem pandemii.

Koordynator oddziału onkologii ginekologicznej w Białostockim Centrum Onkologii, wojewódzki konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej dr Beata Maćkowiak-Matejczyk poinformowała, że w 2020 r. zgłaszalność pacjentek na badania i leczenie nowotworów ginekologicznych, właśnie z różnych powodów związanych z pandemią była wyraźnie niższa.

„W roku 2021 zauważamy wzrost zgłaszalności. Często są to pacjentki w wyższych stadiach choroby, które czekały z wizytą u lekarza, bądź z różnych przyczyn miały odwleczoną diagnostykę: brak kontaktu z lekarzem rodzinnym, szpital jednoimienny w miejscu zamieszkania i brak możliwości dojazdu do innego ośrodka. Zdecydowanie obserwujemy wyższe stopnie zaawansowania chorób nowotworowych” – podkreśliła dr Beata Maćkowiak-Matejczyk.

Dodała, że do szpitala trafia też wiele pań, które mają powikłania po przebytej chorobie COVID-19 i ma to wpływ na przykład na odłożenie w czasie leczenia raka lub zmiany w leczeniu, co może mieć wpływ na efekty leczenia.

Rocznie w Polsce na raka jajnika choruje ok. 4 tys. kobiet, z czego około stu w Podlaskiem – poinformowała dr Maćkowiak-Matejczyk. Dodała, że chorują najczęściej panie w wieku 50-70 lat, ale nie tylko.

Lekarze wielokrotnie podkreślali, że rak jajnika jest jednym z najtrudniejszych w leczeniu, daje niespecyficzne objawy, nie ma metod skutecznej profilaktyki.

„Ponieważ marzec jest obchodzony jako miesiąc świadomości raka jajnika, najważniejsze jest właśnie uświadomienie sobie tej choroby, bo rak jajnika jest chorobą podstępną, daje objawy stosunkowo późno, w związku z tym panie, które wiedzą, że mogą być w grupie ryzyka, powinny bardziej zwracać uwagę na siebie, na objawy, które ich dotyczą” – powiedziała dr Beata Maćkowiak-Matejczyk.

Zaznaczyła przy tym, że często objawy wiążą się z problemami z układem pokarmowym (np. wzdęciami, odbijaniem, dyskomfortem w obrębie jamy brzusznej, powiększeniem obwodu brzucha) czy z bólami w późnym stadium choroby.

Profilaktyką może być badanie ginekologiczne, USG.

„Czasami wśród tych badań profilaktycznych mogą być też badania biochemiczne, ocena markerów nowotworowych bądź też badania genetyczne pacjentek z grupy ryzyka, to znaczy tych, u których wcześniej występowały nowotwory raka jajnika w rodzinie” – dodała.

Lekarze podkreślają, że w przypadku raka jajnika nie ma masowych badań profilaktycznych.

„Niestety nie istnieją badania screeningowe tak jak w raku szyjki macicy (cytologia) czy w raku piersi (mammografia), które pozwalają nam na szybkie i bezobjawowe wykrycie tej choroby, dlatego tak ważna jest stała kontrola ginekologiczna, badanie ginekologiczne również USG dopochwowe, celem wczesnego wykrycia tej choroby” – podkreśliła onkolog kliniczny z BCO Wioleta Sawczuk.

PAP

drukuj