fot. PAP/Marcin Obara

Marszałek Senatu rozmawiał z wiceszefem Kancelarii Prezydenta nt. pytań do referendum konstytucyjnego

Pytań referendalnych będzie mniej, może zmienić się także ich treść – to efekt spotkania marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z wiceszefem Kancelarii Prezydenta ministrem Pawłem Muchą. Pod znakiem zapytania jest też listopadowy termin. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki podkreśla, że o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie referendum przy okazji wyborów do europarlamentu.

W zeszłym tygodniu prezydent Andrzej Duda przedstawił 15 pytań, na które Polacy mają dać odpowiedź podczas referendum. Pierwsze miałoby dotyczyć ewentualnej zgody na zmianę konstytucji. Obecnie obowiązująca – jak przekonywał prezydent – wielokrotnie zawiodła Polaków.

– Wielki zawód, jaki obecna konstytucja sprawiła polskiemu społeczeństwu, nie obroniła Polaków (przynajmniej jego większości) przed podwyższeniem przez parlament zwykłą większością głosów wieku emerytalnego. Przeciwko czemu protestowały związki zawodowe, żądanie referendum 2,5 mln podpisów. Nic to wtedy nie dało – przypomniał Andrzej Duda.

Zgody na przeprowadzenie referendum oraz na pytania w nim zawarte musi udzielić Senat. Dziś w tej sprawie rozmawiali marszałek Senatu Stanisław Karczewski i wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Marszałek Senatu poparł ideę referendum.

– Zgadzamy się co do tego, że rozpoczęcie dyskusji na temat zmian w konstytucji jest konieczne, niezwykle potrzebne – zaznaczył Stanisław Karczewski.

– To wsparcie dla idei referendum jest takim bardzo mocnym głosem co do potrzeby zmiany konstytucji, co do dyskusji na temat zmiany konstytucji – tu jesteśmy zgodni – podkreślił Paweł Mucha.

Nie ma jednak zgody co do referendalnych pytań, jest ich za dużo – mówił marszałek Karczewski. Niefortunny – jak podkreślał – jest też termin referendum, czyli 11 listopada.

– Gdybym państwu powiedział, że tak, na wszystko się zgodziliśmy, że  będzie referendum – to byłoby nieprawdziwe przekazanie tego, o czym rozmawialiśmy – wskazywał marszałek Senatu.

Dziś już wiemy, że pytań referendalnych na pewno będzie mniej.

– Na pewno nie będzie więcej niż dziesięć, może być tych pytań mniej – ocenił minister Paweł Mucha.

Prezydent – jak mówił wiceszef jego kancelarii – jest otwarty na zmiany i modyfikacje.

– To jest właściwy moment do dyskusji – akcentował Paweł Mucha.

Zmiana konstytucji – jak podkreślał minister Paweł Mucha – jest nam dziś bardzo potrzebna.

– To jest gwarancja dla obywatela, to jest zapewnienie efektywnie działającego państwa – powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Kolejne spotkanie ws. referendum odbędzie się już za tydzień. Projekt postanowienia prezydenta ws zarządzenia referendum może zostać skierowany do Senatu najwcześniej 23 lipca.

TV Trwam News/RIRM

drukuj