Marsz w obronie rodziny i TV Trwam w Gdańsku

Polacy w kraju i za granicą protestują w obronie Telewizji Trwam. W niedzielę ulicami Gdańska przeszedł marsz w obronie rodziny, małżeństwa i wartości katolickich oraz przeciwko homodyktaturze i dyskryminacji Telewizji Trwam.

– Mam 83 lata i walczę o wolną Polskę. Do końca wytrwam! Wytrwam! Wytrwałem rok 80’ i obecny wytrwam – mówił uczestnik marszu.
–  To jest odruch serca. Wszyscy chcemy zmienić coś w tym kraju, bo tak dalej być nie może, żeby wolne media były blokowane – akcentował uczestnik. 

Manifestację poprzedziła Eucharystia w Bazylice Św. Brygidy. Na zakończenie Mszy św. głos zabrał o. Piotr Dettlaff CSsR z Radia Maryja.

– Dzisiaj również i my wyruszamy w tym marszu, aby powiedzieć „nie” niesprawiedliwości, która dzieje się w naszej Ojczyźnie; aby powiedzieć „nie” dyskryminowaniu TV Trwam, aby powiedzieć „nie” ciosowi, który wymierzony jest w polską rodzinę. Idziemy dumnie ulicami Gdańska. Miasta, które jest kolebką „Solidarności” – nie pod znakiem czekoladowego orła, ale pod znakiem Tej, która jest Królową naszego narodu Matki Bożej Jasnogórskiej, i tak jak wtedy w sercach ludzi Solidarności rodziła się nadzieja na wolną Polskę tak i w naszych sercach niech zrodzi się nadzieja, że Polska może być krajem normalnym, budowanym na fundamencie miłości Boga, Kościoła i Ojczyzny – mówił o. Piotr Dettlaff CSsR.

Następnie zebrani przeszli w marszu pod pomnik Jana III Sobieskiego. Na czele pochodu niesiono transparent z napisem „Stop homodyktatowi”. Na innych transparentach umieszczono hasła: „Nie róbcie krzywdy naszym dzieciom”, „Walczymy o dzieci”. Wiele osób trzymało w rękach biało-czerwone flagi.

Wznoszono także takie hasła jak: „Nie oddamy wam telewizji Trwam”, „Wolne media, wolność słowa, wolna Polska narodowa”. W trakcie marszu śpiewano także pieśni religijne.

„Nie może być tak, że Polacy są lekceważeni przez obecne władze” – mówił podczas manifestacji poseł Andrzej Jaworski, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski.

Przyszliśmy powiedzieć „nie” dyktatorowi, który jednoosobowo, ale z pełnym poparciem politycznym doprowadził do tego, że TV Trwam nie ma na multipleksie cyfrowym. Mówimy „Nie” Janowi Dworakowi, nawet jeżeli ma poparcie prezydenta i premiera. Nie może być tak, że Polacy są lekceważeni, że miliony podpisów, setki marszów w całej Polsce, stanowiska Rad Miast i Rad Powiatów zostały zlekceważone – apelował poseł Andrzej Jaworski.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski akcentował, że Polacy nie powinni ustawać w protestach w obronie tradycyjnych wartości.

Dla nas najważniejsze jest, żebyśmy nie zaprzestawali manifestacji dopóki jakiekolwiek dyktat w Polsce będzie. W tym przypadku dyktat jednej osoby w Polce, która robi wszystko, żeby TV Trwam nie była na multipleksie – mówię o Janie Dworaku, przewodniczącym KRRiT. Mamy dyktat osób, które propagują w Polsce homoseksualizm, przeciwko temu dyktatowi także musimy się przeciwstawić. Musimy przeciwstawić się tym, którzy robią wszystko, aby Polska rodzina była rozbita. A przecież polska rodzina jest najważniejsza i będziemy robić wszystko, aby ona była wartością i aby państwo polskie o rodzinę dbało – zaznaczał poseł.

Gdańszczanie w niedzielę uczcili także 25 rocznicę majowych strajków w Stoczni Gdańskiej.

Koło Pomnika Poległych Stoczniowców odsłonięto tablicę upamiętniającej tamte wydarzenia. „To 25 lat temu stoczniowcy z Gdańska zastrajkowali razem z Nową Hutą i studentami Uniwersytetu Gdańskiego. Te wydarzenia doprowadziły później do  większych strajków m.in. sierpnia 1988 roku. Dzięki tym strajkom doszło do przełomu – komuniści musieli zasiąść do rozmów – przypomina Karol Guzikiewicz jeden z liderów „Solidarności” Stoczni Gdańskiej.

Dzisiejsze uroczystości, dzisiejsza manifestacja w obronie TV Trwam, przerodziła się również w tą część historyczną, bo musimy pamiętać, że wtedy wołaliśmy „nie ma wolności bez Solidarności”, bo „Solidarność” była nielegalna. Dziś nielegalną robi się TV Trwam, jedyna telewizja, której nie dopuszcza się na multipleks. Nie ma wolności bez TV Trwam, bo zamyka nam się usta, żeby nie mówić prawdy, a to jest pierwszy krok do dyktatury; dlatego dzisiaj protestujemy na ulicach Gdańska, ale również pamiętamy o tej młodzieży, która tak odważnie szła po 88’ roku – wspominał Karol Guzikiewicz.

To nie koniec marszów w obronie TV Trwam. Kolejne marsze zaplanowano: 6 maja w Świnoujściu, 11 maja w Ostrowie Wielkopolskim, Bydgoszczy i Wąbrzeźnie. Z kolei 19 maja manifestacja w obronie TV Trwam przejdzie ulicami Warszawy. Tego samego dnia polonia francuska manifestować będzie w Paryżu.

Cały czas trwa również akcja zbierania podpisów przeciwko dyskryminacji TV Trwam. Do tej pory w siedzibie RM w Toruniu podliczono 2 mln 480 tys. 722 kopie podpisów.

RIRM

drukuj