fot. PAP/Jacek Turczyk

Manipulacja medialna okazją do ataku opozycji na PiS

Zmanipulowane słowa kandydatki na prezydenta Francji Marine Le Pen stały się okazją do ostrego ataku na Prawo i Sprawiedliwość. Opozycja przekonuje, że głównym celem rządu jest wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej.

„Jeśli wygram, podejmę współprace z Kaczyńskim w demontażu Unii” – taki cytat zapowiadał dziś wywiad z Marine Le Pen w „Rzeczpospolitej”. Od razu wykorzystała to liberalno-lewicowa opozycja, aby zaatakować rząd Prawa i Sprawiedliwości.

– Czy istnieje już plan wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej? Jeśli istnieje, to czy może jest już w realizacji? – mówił Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej.

Politycy Platformy Obywatelskiej przekonywali, że rząd nie ma już żadnych partnerów w Unii Europejskiej. Mówili też dosłownie jednym głosem. Zapewne tak, jak było napisane w przygotowanym przekazie dnia.

– Przypomnę, że David Cameron nie chciał wyjść z Unii, ale doprowadził opinię publiczną w Wielkiej Brytanii do takiej świadomości, że ta zagłosowała za Brexitem – powiedział Sławomir Neumann.

– Ja państwu przypominam, że David Cameron też nie chciał wychodzić z Unii Europejskiej, a wszyscy wiemy czym się to skończyło – kilka chwil później mówił Rafał Trzaskowski.

Platforma domaga się wyjaśnień nt. dalszego prowadzenie polityki zagranicznej od ministra Witolda Waszczykowskiego, a Nowoczesna chce informacji od premier Beaty Szydło nt. stanu polskiej polityki zagranicznej w ramach UE.

– Widzimy, że kurs Prawa i Sprawiedliwości wobec Unii jest drastycznie zaostrzany. Unia Europejska jest coraz gorzej przedstawiana – wskazywała Marta Golbik z Nowoczesnej.

Zarzuty opozycji są bezpodstawne – podkreślał dziś prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Wszelkiego rodzaju sugestie, że my chcemy sami czy z panią Le Pen – z którą mamy tyle samo wspólnego, co z panem Putinem – wyprowadzać Polskę z UE, są po prostu oszustwem, manipulacją i niczym więcej. Są nadużyciem i chciałem to bardzo wyraźnie powiedzieć. Każdy, kto się posługuje tego rodzaju stwierdzeniami po prostu kłamie, manipuluje i wprowadza w błąd opinię publiczną – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

W wywiadzie z Marine Le Pen nie padło zdanie zacytowane przez „Rzeczpospolitą”. Kandydatka na prezydenta Francji mówiła o możliwej współpracy z prezesem Kaczyńskim, ale na pewno nie o wspólnym demontażu Unii.

– Jeśli jutro zostanę prezydentem Republiki Francuskiej, myślę, że będę mogła prowadzić debatę z Orbanem, a nawet z Kaczyńskim na temat tego, co wydaje nam się być nie do przyjęcia i nie do zniesienia w sposobie działania Unii Europejskiej – mówiła Marine Le Pen.

Naszym celem jest zmiana Unii Europejskiej – podkreślił europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

– My idąc do wyborów (w ramach listy Prawa i Sprawiedliwości) mieliśmy hasło „Europę można zmienić” i my chcemy tę Europę zmieniać. To zostało zadeklarowane w trakcie wizyty kanclerz Niemiec w Warszawie – zaznaczył prof. Piotrowski.

Wicepremier Jarosław Gowin wskazuje natomiast, że czym innym jest żądanie opuszczenia Unii, a czym innym domaganie się przeprowadzenia wewnętrznych reform.

– My chcemy, by ten projekt wrócił do swoich chrześcijańskich korzeni. Chcemy, by to była współpraca gospodarcza. Po drugie, chcemy, żeby w ramach Unii Europejskiej zachować suwerenność poszczególnych państw narodowych – powiedział wicepremier Jarosław Gowin.

Prezes PiS przypomniał dziś, że Unia potrzebuje takich zmian, by ona sama mogła się rozwijać oraz państwa narodowe i związane z nimi systemy demokratyczne również. Nie ma bowiem możliwości budowy demokraci poza państwem narodowym.

– Jestem głębokim zwolennikiem takich zmian w Unii Europejskiej, które by doprowadziły do tego, żeby ona stała się supermocarstwem – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Takie deklaracje nie przekonują jednak opozycji totalnej, która wykorzystuje każdą okazję do atakowania rządu.

TV Trwam News/RIRM

 

 

 

drukuj