fot. PAP

Manifestacja mieszkańców Brzeszcz

Mieszkańcy Brzeszcz rozpoczęli manifestację przed bramą tamtejszej kopalni. Zablokowana zostanie również okoliczna droga. W ten sposób chcą oni wyrazić swój sprzeciw wobec likwidacji – w ramach restrukturyzacji – kopalni, która zatrudnia blisko 2100 osób. 

Cecylia Ślusarczyk, burmistrz Brzeszcz popierana przez PO w ostatnich wyborach podkreśla, że kopalnia to największy zakład w mieście. Jego likwidacja spowoduje zapaść gospodarczą gminy.

– Kopalnia zatrudnia 2100 osób. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba. Kopalnia miała przygotowany program naprawczy, który przewiduje jej rentowność. W tej chwili nastąpiło otwarcie pola pożarowego. Jest tam wysokokaloryczny węgiel. Jest szansa dla tej kopalni. To nie jest tak, jak pokazuje się w mediach, że kopalnia jest trwale nierentowna – jest to nieprawdą. Chciałabym, żeby ktoś jeszcze raz pochylił się nad programem naprawczym złożonym w Ministerstwie Gospodarki – powiedziała Cecylia Ślusarczyk.

Z kolei na godz. 15.00 zwołano nadzwyczajną sesję rady gminy, na której zostanie przyjęta rezolucja ws. obrony kopalni.

Co roku kopalnia wpłaca do gminy 1,5 miliona złotych opłaty eksploatacyjnej.

RIRM

drukuj