Malta: trwają przedterminowe wybory parlamentarne rozpisane przez premiera
Na Malcie, w najmniejszym państwie Unii Europejskiej, rozpoczęły się dziś rano przedterminowe wybory parlamentarne. Rozpisał je premier Robert Abela, którego centrolewicowa Partia Pracy ma według sondaży duże szanse na czwarte z rzędu zwycięstwo, co będzie rekordem na wyspie.
Szef rządu Malty ogłosił wybory na rok przed terminem powołując się na wyzwania, przed którymi może stanąć śródziemnomorska wyspa w związku z niepewną sytuacją międzynarodową.
Odnosząc się pod koniec kwietnia m.in. do konfliktu na Bliskim Wschodzie, 48-letni Abela oświadczył, że w obliczu „kluczowych” nadchodzących miesięcy i ze względu na sytuację na świecie Malta potrzebuje rządu, który mógłby skupić się wyłącznie na stabilności. Mówiąc o obawach geopolitycznych w związku z wojną USA i Izraela z Iranem, premier powiedział, że jego rząd potrzebuje nowego mandatu, aby pomóc Malcie i obywatelom przetrwać zbliżający się kryzys energetyczny.
Reuters zaznaczył, że gospodarka Malty należy do najlepiej prosperujących w UE. W 2025 roku zanotowano tam wzrost PKB o 4 proc. przy niskiej inflacji i praktycznie zerowym bezrobociu, a ceny energii elektrycznej i paliw są zamrożone od blisko 10 lat, co czyni je najniższymi w Europie.
Jednak, jak dodano, pojawiają się obawy, że konflikt na Bliskim Wschodzie może wywołać wzrost inflacji w wyspiarskim państwie, które jest uzależnione od importu, a także osłabić turystykę w związku ze wzrostem cen paliwa lotniczego.
O miejsca w jednoizbowym parlamencie – Izbie Reprezentantów ubiegają się kandydaci z sześciu partii oraz dwóch niezależnych. Jednak tylko rządząca nieprzerwanie od 2013 roku Partia Pracy oraz Partia Narodowa są jedynymi ugrupowaniami, które od 60 lat zdobywają mandaty w parlamencie, podczas gdy mniejsze uzyskują mniej niż 5 proc. głosów. Na czele opozycyjnej Partii Narodowej stoi 31-letni Alex Borg.
Lokale wyborcze będą otwarte do godziny 22.00. Uprawnionych do głosowania jest ok. 350 tys. osób.
PAP



