fot. PAP/Tomasz Gzell

M. Wassermann: Liczę, że przesłuchanie Donalda Tuska nie będzie show

Liczę, że przesłuchanie byłego premiera Donalda Tuska przed komisją śledczą ds. Amber Gold to nie będzie show; przesłuchanie to zakończy prace komisji „przed kamerami”, a raport końcowy powinien być gotowy do listopada – mówi PAP przewodnicząca sejmowej komisji śledczej Małgorzata Wassermann.

Na początku sierpnia do komisji śledczej wpłynęło pismo od mec. Romana Giertycha z prośbą, by przesłuchanie byłego premiera, szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska odbyło się 2 października – to jeden z trzech wyznaczonych wcześniej przez komisję terminów, w których mogłoby się odbyć to przesłuchanie.

W rozmowie z PAP Małgorzata Wassermann poinformowała, że komisja przychyliła się do tej prośby i wysłała już do byłego premiera wezwanie na 2 października.

Pytana, czego spodziewa się w związku z przesłuchaniem Donalda Tuska odparła: „doświadczenie uczy, że przesłuchanie Donalda Tuska będzie dużym show”.

„Zobaczymy jednak, czy tak się stanie. Czy Donald Tusk zamiast powiedzieć komisji, jak w rzeczywistości wyglądała sytuacja ze sprawą Amber Gold, pójdzie drogą ministrów swojego rządu – Sławomira Nowaka, Jacka Rostowskiego oraz Jacka Cichockiego i zamiast odpowiadać na pytania będzie starał się odwracać kota ogonem, czyli atakować mnie o wszystko, co jest możliwe” – akcentowała szefowa komisji.

Małgorzata Wassermann pytana, kiedy komisja ds. Amber Gold zakończy prace odpowiedziała, że zakłada, iż „koniec prac komisji, przynajmniej >>przed kamerami<<, to właśnie przesłuchanie Donalda Tuska” [czytaj więcej].

PAP/RIRM

drukuj