M. Wąsik: Pomoc unijnego Frontexu w ochronie granicy nie jest na razie konieczna

O aktualnej sytuacji na granicy Polski z Białorusią mówił we wtorek w Polskim Radiu wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Maciej Wąsik. Powiedział, że pomoc unijnego Frontexu w ochronie granicy nie jest na razie konieczna.

Po stronie białoruskiej koczuje nawet kilka tysięcy osób, które zapłaciły za przemyt. Migranci chcą dostać się do krajów Europy Zachodniej, żeby otrzymać swoje nowe lokum i wysoki zasiłek socjalny. Obiecały im to władze Białorusi. Wzrasta liczba nielegalnych prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Straż Graniczna codziennie odnotowuje nawet 300 takich prób – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Maciej Wąsik.

– To jest pewna wojna, którą Alaksander Łukaszenka wypowiedział krajom bałtyckim, ale przede wszystkim całej Unii Europejskiej – mówił na antenie Polskiego Radia Maciej Wąsik.

W tej chwili Wojsko Polskie buduje specjalny płot przy granicy z Białorusią. 500 żołnierzy ma dodatkowo zasilić szeregi przy wschodniej granicy. Podlaski oddział Straży Granicznej otrzyma osiem nowoczesnych pojazdów.  Wzmocnione patrole będą również przy granicy z Litwą.

– Możemy liczyć, że przez sito, które założyły służby państw nadbałtyckich, do 5 proc. osób udaje się przemknąć – poinformował wiceminister Maciej Wąsik.

Przez granicę migrantom udaje się jeszcze przejść przez lasy i bagna, gdzie nie ma posterunków. Jednak resort spraw wewnętrznych i administracji uspokaja. Polska ma wystarczające siły i środki, aby zabezpieczyć granicę polsko-białoruską. Skorzystanie z pomocy unijnego Frontexu w ochronie granicy nie jest konieczne – podkreślił rozmówca Polskiego Radia.

– Frontex to nie jest wielka europejska Straż Graniczna, która w każdej chwili może rzucić dowolne siły w dowolne miejsce – wskazał wiceminister Maciej Wąsik.

Nie wykluczamy takich sytuacji, że będziemy chcieli wsparcia od Unii Europejskiej w różnym zakresie – dodał polityk.

TV Trwam News

drukuj