M. Horała: Odejście od węgla spowodowałoby drastyczną zapaść gospodarki

Gospodarka w dużej mierze jest i będzie jeszcze oparta na węglu; gdybyśmy mieli od tego odchodzić, spowodowałoby to jej drastyczną zapaść, nie mówiąc o tym, że nie byłoby prądu w gniazdkach – mówił w czwartek w Słupsku lider listy PiS do Sejmu w okręgu 26 poseł Marcin Horała.

Na konferencji prasowej Horała mówił, że co rząd zrobił i zamierza zrobić, jeśli PiS wygra wybory, dla ochrony środowiska.

Zaznaczył, że „gospodarka, ta duża, w dużej mierze jest i będzie jeszcze oparta na węglu”.

Gdybyśmy mieli od niej odchodzić, spowodowałoby to drastyczną zapaść gospodarki, nie mówiąc o tym, że nie byłoby prądu w gniazdkach” – powiedział Marcin Horała.

Dodał zarazem, że transformacja energetyczna, mix energetyczny w Polsce, musi się zmieniać w kierunku niskoemisyjności.

Marcin Horała mówił, że nowe bloki węglowe budowane są w nowej technologii i mają wielokrotnie niższą emisję od tych z lat 70-tych. Dodał przy tym, że w realizacji jest program budowy farm wiatrowych i w „różnym stopniu zaawansowania” jest ich kilka.

Poseł podkreślił, że PiS chce rozwijać energetykę jądrową.

Nigdy nie będzie ona głównym składnikiem miksu energetycznego, ale uzupełnienie go o jedną lub dwie elektrownie to plan na najbliższe lata” – powiedział lider gdyńsko-słupskiej listy PiS do Sejmu.

Marcin Horała zaznaczył, że PiS uruchomiło wieloletni program „Czyste powietrze”.

Na ten moment mamy podpisane 28 tys. umów, suma dofinansowania 500 mln zł, to są już te podpisane umowy. Do końca roku w procedurze, czyli na różnych etapach od złożenia wniosku do podpisania umowy, szacujemy, że będzie już ponad 100 tys. wniosków na ponad 2 mld zł dofinansowania” – powiedział polityk.

Poseł PiS wskazał, że ten program skierowany jest do tych, którzy w swoich domach chcą zmienić sposób ogrzewania na ten pochodzący z ekologicznych źródeł.

Docelowo do roku 2030 w tym programie zagwarantowane jest 103 mld zł. (…) Emisja z tych źródeł odnawialnych spadnie o połowę w stosunku do obecnej. Będziemy mieć w miastach o połowę czystsze powietrze” – zaznaczył Marcin Horała i dodał, że rząd PiS przywraca również „te stare, bardziej restrykcyjne normy oceny czystości powietrza”.

Marcin Horała wspomniał także o programach „Energia plus”, „Geotermia plus” i „Moja energia”. W tym pierwszym dofinansowanie dla przedsiębiorców na inwestycje związane z szeroko pojętą oszczędnością energii, zmniejszaniem emisji sięga łącznie 4 mld zł. W drugim na inwestycje wykorzystujące źródła geotermalne na dotacje jest 600 mln zł. Natomiast program „Moja energia” to łącznie 1 mld zł dofinansowania dla indywidualnych mieszkańców, którzy chcieliby zainwestować w panele fotowoltaiczne.

Poseł podkreślił, że to rząd PiS wprowadził „całkowity zakaz sprowadzania do Polski odpadów komunalnych i niebezpiecznych”.

Dużym problemem są rosnące opłaty za odbiór śmieci, które ponoszą mieszkańcy. W nowej kadencji planujmy wrócić, do tego co już kiedyś było, czyli do kaucji za opakowania wtórne. To zmniejszy objętość do przetworzenia i (…) będzie się z tym wiązała opłata dla tych, co produkują śmieci. Środki z tej opłaty będą przekierowane do gmin, do samorządów, by mogły współfinansować system zbiórki odpadów, by ludzie mogli mniej płacić za odbiór odpadów” – powiedział Marcin Horała.

Polityk zaznaczył, że kontynuowany będzie program „Infrastruktura i środowisko”.

Jest już realizowane i będzie ponad 211 nowo budowanych bądź zmodernizowanych oczyszczalni śmieci, 75 punktów zbiórki selektywnej, ponad 15 gminnych lub powiatowych lub regionalnych centrów przetwarzania odpadów komunalnych. (…) Zdolności przerobowe recyklingu wzrosną o 53 tony rocznie” – mówił Marcin Horała.

PiS zamierza również, podkreślił Horała, kontynuować zalesianie kraju.

W 2045 r. 1/3 Polski będzie zalesiona. Szczególnym elementem są leśne gospodarstwa węglowe, czyli takie uprawy leśne, które są optymalizowane, by pochłaniały maksymalne ilości dwutlenku węgla z atmosfery. Pierwsze już działają i będziemy chcieli rozszerzać tego typu działalność” – dodał Marcin Horała.

PAP

drukuj