fot. pixabay.com

M. Guziak-Nowak: Mamy nadzieję, że dobre prawo przyczyni się do tego, by na każde nienarodzone dziecko, które wymaga naszej pomocy i czułej troski, spojrzeć jak na pacjenta

Bardzo nas cieszą informacje docierające z Belgii o kolejnej udanej operacji wewnątrzłonowej. Dobre prawo, które mamy w Polsce, chroniące życie dzieci podejrzewanych o ciężką chorobę lub niepełnosprawność paradoksalnie może nam bardzo pomóc w rozwoju gałęzi medycyny, jaką jest diagnostyka prenatalna. Teraz lekarze nie mogą zaproponować kobiecie jednego, wydawałoby się, że łatwego „rozwiązania” – podkreślała Magdalena Guziak-Nowak, sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia, w rozmowie z TV Trwam.

25 lekarzy z belgijskich szpitali GOSH, University College London i z Uniwersyteckiego Szpitala w Leuven przeprowadziło udaną operację w łonie matki na dziecku z rozszczepem kręgosłupa. Matka była w 23. tygodniu ciąży. Poród odbył się trzy miesiące później. Po narodzinach badania wykazały, że urodzona dziewczynka ma czucie we wszystkich kończynach oraz rozwija się prawidłowo. [czytaj więcej]

W Polsce także przeprowadza się operacje wenątrzmaciczne, które ratują zdrowie i życie nienarodzonym dzieciom. Klinika Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Bielańskim w Warszawie to jeden z nielicznych ośrodków na świecie, w których przeprowadza się zabiegi na sercach płodów dzieci.

– Bardzo nas cieszą informacje docierające z Belgii o kolejnej udanej operacji wewnątrzłonowej. Tego typu operacje przeprowadza się na świecie już od lat 80-tych. Nie są one w tym momencie w fazie eksperymentu medycznego. To rutynowe zabiegi, które mają określoną procedurę. Jako Polacy nie musimy mieć absolutnie żadnych kompleksów, dlatego że w naszym kraju mamy pięć wysokospecjalistycznych zespołów lekarskich, które operują dzieci w łonie matki, lecząc poważne wady, jak np. przepuklina przeponowa, rozszczep kręgosłupa, syndrom podkradania czy nowotwór rozwijający się na kręgosłupie, zwany potworniakiem – wskazywała Magdalena Guziak-Nowak.

Operacja rozszczepu kręgosłupa przeprowadzana wewnątrzmacicznie niesie za sobą duże ryzyko dla zdrowia i życia zarówno dziecka, jak i matki.

– Operacje przeprowadzane wewnątrzłonowo są oczywiście za każdym razem obarczone dużym ryzykiem i przedsięwzięciem. Pamiętajmy o tym, że operujemy malutkie dzieciątko, które waży kilkaset gramów. Lekarze, aby przeprowadzić taką operację, używają mikronarzędzi chirurgicznych czy nici o grubości ludzkiego włosa. Dobre prawo, które mamy w Polsce, chroniące życie dzieci podejrzewanych o ciężką chorobę lub niepełnosprawność paradoksalnie może nam bardzo pomóc w rozwoju gałęzi medycyny, jaką jest diagnostyka prenatalna. Teraz lekarze nie mogą zaproponować kobiecie jednego, wydawałoby się, że łatwego „rozwiązania”. Muszą szukać innych możliwości, żeby faktycznie potraktować nienarodzonego człowieka jako pacjenta – zwróciła uwagę sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia.

Magdalena Guziak-Nowak przytoczyła zdanie, które pojawiło się w 1980 roku w literaturze naukowej: „Szczęśliwie wkroczyliśmy w etap medycyny, kiedy płód może zostać uznany za naszego drugiego pacjenta do leczenia”.

– Uważamy, że nigdy wcześniej wykonywanie medycyny nie było tak pasjonujące i interesujące. Mamy nadzieję, że dobre prawo przyczyni się do tego, żeby na każde nienarodzone dziecko, które wymaga naszej pomocy i czułej troski, spojrzeć jak na pacjenta – podkreślała działaczka pro-life.

radiomaryja.pl

drukuj