fot. twitter.com/michaldworczyk

M. Dworczyk: Chcemy, żeby wojsko pozytywnie oddziaływało na lokalne społeczności i odwrotnie

„W momencie, kiedy został zawieszony pobór powszechny i armia przeszła na zawodowstwo, wojsko zaczęło coraz bardziej odrywać się od społeczeństwa. […] Siłą wojska jest oddziaływanie społeczne. To jest część tkanki społecznej. Chcemy to przywrócić’ – powiedział Michał Dworczyk. Nowo mianowany wiceminister obrony narodowej w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poruszył kwestię zmian w polityce obronnej rządu.

Michał Dworczyk zaznaczył, że polska armia powinna nawiązywać do właściwych tradycji i dodał, że wojsko wywiera wpływ na społeczeństwo.

– Ważne, żeby jednostki nawiązywały do właściwych tradycji  oręża polskiego; ważne, żeby bohaterami dla młodych oficerów, młodej kadry, były osoby, które rzeczywiście zasłużyły się w historii Polski i są godne, aby być patronami poszczególnych jednostek. Pamiętajmy jednak, że wojsko oddziałuje również społecznie. To, w jakich uroczystościach wojsko bierze udział, to, czym wojsko się zajmuje, jeśli chodzi o współpracę ze społeczeństwem lokalnym, na co chcemy bardzo postawić, ma wpływ i oddziałuje dużo szerzej niż tylko na samych wojskowych – tłumaczył Michał Dworczyk.

Należy zastanowić się nad ewentualnymi zmianami w nauczaniu przysposobienia obronnego, jak również rozważyć wprowadzenie do szkół średnich zajęć ze strzelectwa – akcentował wiceminister obrony narodowej.

– Trzeba w naszym przekonaniu przedyskutować z ministerstwem edukacji narodowej, czy rzeczywiście ten przedmiot ma funkcjonować w dotychczasowej formule, czy nieco się zmienić. Pytanie otwarte, bardzo ważne, zwłaszcza kiedy pobór powszechny został zawieszony, czy na poziomie szkoły średniej nie wprowadzić zajęć strzeleckich. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją taką – praktycznie od 8 lat, bo chyba od tylu nie ma już powszechnego poboru do służby zasadniczej – że kolejne roczniki odchodzą już do rezerwy definitywnie ze względu na wiek, a nowe roczniki, osoby uzyskujące pełnoletniość, kończąc szkołę czy studia, nie wiedzą – mówiąc kolokwialnie – gdzie jest kolba, a gdzie lufa karabinu – stwierdził Michał Dworczyk.

Wiceszef resortu obrony przypomniał, że w przeszłości w niektórych placówkach przeprowadzano zajęcie strzeleckie. Warto pomyśleć o wprowadzeniu tego rozwiązania na poziomie powiatów – podkreślił polityk.

– Pamiętamy jeszcze z lat dawnych, że w niektórych szkołach w czasie przysposobienia wojskowego były zajęcia na strzelnicy. Wtedy w sposób naturalny młody człowiek otrzymywał podstawową wiedzę na temat konstrukcji i działania broni. Z broni sportowej, z KBKS-ów, uczył się taki młody człowiek strzelać. […] Czy hasło, które było jakiś czas temu stawiane, czyli „Strzelnica w każdej gminie”, da się zrealizować przynajmniej w części? Uważam, że to jest bardzo ciekawy pomysł, może nie na poziomie gminy, bo tych jest zbyt wiele, ale na poziomie powiatów, których mamy 314. Być może jest to warte przedyskutowania. Bardzo interesuje się tym również Ministerstwo Sportu i Turystyki – wskazywał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Michał Dworczyk odniósł się również do kwestii Wojsk Obrony Terytorialnej. Zwrócił uwagę na fakt, że jest to nowa jednostka, tworzona od podstaw.

– W tej chwili mamy trzech, można powiedzieć równoległych, dowódców: dowództwo operacyjne, dowódcę generalnego i dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej. Rzeczywiście, został wyodrębniony ten dowódca, tego szczególnego rodzaju Sił Zbrojnych, jakim jest Wojsko Obrony Terytorialnej, choćby z tego powody, że tworzymy od zera rodzaj sił zbrojnych, który wcześniej nie funkcjonował. […] OT w takiej formie, w jakiej ma być obecnie, nie istniała. Były to skadrowane jednostki, które na wypadek konfliktu miały być powoływane spośród rezerwistów, takie „mięso armatnie”. Tutaj tworzymy nowoczesny, piąty rodzaj sił zbrojnych, dobrze wyposażony, dobrze wyszkolony, z żołnierzami, którzy cały czas się szkolą, cały czas pozostają w gotowości – zaznaczył Michał Dworczyk.

Nie ma zagrożenia, że na WOT będą przekazywane środki, które miały być przeznaczone na wojska operacyjne  – uspokoił wiceminister obrony narodowej.

– Nie ma mowy o tym, żeby np. pieniądze, które są przeznaczone dla wojsk operacyjnych, były zabierane i przekazywane na Wojska Obrony Terytorialnej. Tak twierdzą niektórzy politycy opozycji totalnej, ale to nie jest prawda. Pamiętajmy, że wzrósł budżet armii do dwóch procent. Są dodatkowe środki, więc zarówno pieniądze na modernizację polskiej armii, na bardzo ważne projekty związane z obroną przeciwlotniczą, z reformowaniem i doposażeniem armii, są realizowane, a równocześnie mamy środki na budowę Wojsk Obrony Terytorialnej – powiedział wiceszef resortu obrony.

Całość „Polskiego punktu widzenia” z udziałem wiceministra Michała Dworczyka dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj