fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Błaszczak: nie przyjmiemy nikogo, kto zagrażałby Polsce

Nie przyjmiemy nikogo, kto zagrażałby bezpieczeństwu Polaków i Polski – powiedział na antenie RMF FM minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak – pytany, czy Polska zawiesiła program relokacji uchodźców.

W tym momencie nie ma wśród uchodźców ludzi, o których można powiedzieć, że bezpieczeństwu nie zagrażają – wskazał minister. Jak dodał, wielu imigrantów posługiwało się fałszywymi dokumentami.

Poseł Michał Dworczyk, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, mówi, że to naturalna odpowiedź państwa na nieudolną walkę Unii Europejskiej z zagrożeniami płynącymi z kryzysu migracyjnego.

– W ostatnich dniach fiaskiem zakończyła się próba przesłania do Polski stu-kilkudziesięciu takich osób z obozów przejściowych w Grecji i we Włoszech dlatego właśnie, że te kraje i Unia Europejska nie były w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania polskich urzędników. Te osoby nie były w stanie potwierdzić w sposób dostatecznie wiarygodny tego, kim są, skąd są i, że na pewno nie będą stanowiły dla nas jakiegoś zagrożenia. Wydaje się, że takich mechanizmów w najbliższym czasie nie będzie, w związku z tym żadne osoby do Polski nie zostaną przyjęte, bo tak jak powiedziałem – priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo Polaków – wyjaśnia Michał Dworczyk.

Jednocześnie minister Mariusz Błaszczak podkreślił, że osobom dotkniętym wojną trzeba pomagać przede wszystkim na miejscu, czyli w Libanie, Turcji oraz Jordanii.

W sobotę minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zapowiedział uruchomienie przez Polskę programu pomocy dla syryjskich uchodźców w Libanie. W jego ramach Polska ma opłacić mieszkania i żywność nawet dla 10 tys. osób.

RIRM

drukuj