fot. PAP/Wojtek Jargiło

Lubelskie: w Radecznicy pochowano trzech żołnierzy AK-WiN

Żołnierzy AK-WiN Józefa Pysia, Pawła Kalinowskiego i Mieczysława Szewczuka, pochowano w poniedziałek w Radecznicy (Lubelskie). Żegnamy pomnikowe postacie antykomunistycznego podziemia Ziemi Zamojskiej – napisał w liście do uczestników uroczystości premier Mateusz Morawiecki.

Paweł Kalinowski ps. Francuz i Mieczysław Szewczuk ps. Włoch, za walkę przeciwko komunistycznej władzy skazani zostali na śmierć i rozstrzelani na Zamku w Lublinie w 1952 r. Józef Pyś ps. Ostry, ranny w potyczce z funkcjonariuszami MO, zmarł w szpitalu w Zamościu w 1951 r. Wszyscy trzej anonimowo pogrzebani zostali na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Szczątki żołnierzy odnalezione zostały w ubiegłym roku dzięki poszukiwaniom prowadzonym przez Instytut Pamięci Narodowej.

„Żegnamy pomnikowe postacie antykomunistycznego podziemia Ziemi Zamojskiej, tych którzy wybrali nierówną walkę przeciwko sowieckiemu okupantowi. Ich biografie łączy nie tylko otwarty sprzeciw wobec władz, więzienie i śmierć z rąk komunistów, ale i złożenie prochów w anonimowej mogile na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Dzisiejsze wydarzenie jest więc wyrazem historycznej sprawiedliwości” – napisał Mateusz Morawiecki w liście, który odczytał wicepremier Jacek Sasin.

Premier Morawiecki podkreślił, że uroczysty pogrzeb jest zadośćuczynieniem, jakie państwo polskie jest winne Żołnierzom Wyklętym.

„Upamiętnianie ich dokonań, docieranie do prawdy historycznej o ich losach, to nasz wspólny obowiązek, to nasz dług wobec ludzi, którzy swym życiem dali świadectwo patriotyzmu i wierności najświętszym dla Polaków zasadom” – napisał premier.

Wicepremier Jacek Sasin podkreślił, że pamięć o żołnierzach, którzy oddali życie za wolną i niepodległą Polskę, jest ważna dla narodowej tożsamości.

„Dzisiaj wskazujemy, kto był wtedy bohaterem, a kto był zdrajcą. I nigdy nie jest za dużo tego typu uroczystości, podczas których możemy tą prawdę wykrzyczeć, tak żeby ją wszyscy usłyszeli” – powiedział Jacek Sasin.

„Dzisiaj stajemy nad trumnami zawierającymi prochy bohaterów. Chciałbym w imieniu rządu Rzeczypospolitej złożyć głęboki pokłon wobec ich czynów, ich poświęcenia i bohaterstwa” – dodał Sasin.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w liście – odczytanym przez wojewodę lubelskiego Przemysława Czarnka – pokreślił, że anonimowy pochówek żołnierzy miał na celu zaprzepaszczenie pamięci o nich.

„Ale ta pamięć o żołnierzach antykomunistycznego podziemia trwała, bo trwały w milionach polskich serc idee wolnej Polski i niepodległej Rzeczypospolitej” – napisał.

Prezes PiS podziękował wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o żołnierzach antykomunistycznego podziemia.

„Dzięki waszym między innymi wysiłkom i staraniom, podtrzymując jako naród pamięć historyczną, utrwalamy nasza tożsamość, wzmacniamy polskość i zachowujemy ciągłość. Oby te piękne przykłady miłości Ojczyzny i poświęcenia dla Polski, zawarte w biografiach żołnierzy niezłomnych, jak najdłużej stanowiły wzorce postępowania dla kolejnych pokoleń Polek i Polaków” – zaapelował Jarosław Kaczyński.

Odczytano też listy z wyrazami czci i hołdu dla żołnierzy od marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, wicepremiera Piotra Glińskiego oraz kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka. Żołnierzy pożegnał wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

W imieniu rodzin żołnierzy uczestnikom uroczystości podziękował Adam Pyś, bratanek Józefa Pysia.

W uroczystości uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz, samorządowcy, kombatanci, wojskowi. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup diecezji zamojsko-lubaczowski ks. bp Marian Rojek. Homilię wygłosił ks. abp Stanisław Wielgus.

Szczątki żołnierzy z honorami wojskowymi złożono w krypcie bazyliki pw. św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy. Tamtejszy klasztor bernardynów służył żołnierzom niezłomnym za schronienie w czasie ich działań przeciwko władzom komunistycznym. Przed dwoma laty w klasztornej krypcie pochowano już ciała żołnierzy AK-WiN płk. Marian Pilarskiego i kpt. Stanisława Biziora.

***

Józef Pyś ps. Ostry, Śmiały urodził się 26 maja 1926 r. w Wólce Panieńskiej. W okresie niemieckiej okupacji służył w oddziale Jana Turowskiego „Norberta” w Obwodzie AK Zamość. Po wkroczeniu Sowietów pozostał w konspiracji. Był członkiem oddziału Tadeusza Łogody „Barykady”. 29 grudnia 1945 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu w Zamościu, skąd został uwolniony 8 maja 1946 r. przez oddział WiN Romana Szczura „Urszuli”. Przystąpił do drużyny żandarmerii lotnej Rejonu WiN Łabunie. Ujawnił się 11 kwietnia 1947 r., zagrożony aresztowaniem, powrócił do konspiracji. 18 lutego 1951 r. został ciężko ranny w starciu z funkcjonariuszami MO w Zamościu. Zmarł w tamtejszym szpitalu.

Pośmiertnie otrzymał nominację na stopień podporucznika. Nominację w czasie uroczystości pogrzebowych odebrali członkowie rodziny żołnierza.

Paweł Kalinowski, ps. Francuz, urodził się 24 sierpnia 1921 r. w Pniówku. W 1944 r. został aresztowany przez NKWD, ale zwolniono go. Był współpracownikiem a następnie żołnierzem oddziału lotnej żandarmerii Stanisława Pakosa „Wrzosa” z II Inspektoratu Zamojskiego AK. Zatrzymany 27 października 1951 r. w Pniówku przez funkcjonariuszy UB przeszedł ciężkie śledztwo. Był sądzony w trybie doraźnym przez sąd wojskowy i skazany na śmierć. Wyrok wykonano 7 lutego 1952 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie.

Mieczysław Szewczuk, ps. Włoch, urodził się 6 sierpnia 1929 r. w Pniówku. Od kwietnia 1951 r. był członkiem placówki w Pniówku, a następnie oddziału lotnej żandarmerii Stanisława Pakosa „Wrzosa” z II Inspektoratu Zamojskiego AK. Został aresztowany 28 września 1951 r. we wsi Dzierążnia przez grupę pościgową MO i UB. Przeszedł ciężkie śledztwo. Był sądzony w trybie doraźnym i skazany przez sąd wojskowy na karę śmierci, którą wykonano 7 lutego 1952 r. w więzieniu na Zamku w Lublinie.

PAP/TV Trwam

drukuj