fot. ipn.gov.pl

Lewica próbuje zniszczyć pamięć o Żołnierzach Niezłomnych. Przygotowała projekt ustawy, w myśl której ofiarom rzekomych zbrodni Żołnierzy Niezłomnych należałyby się odszkodowania

Lewica chce wypłacać odszkodowania ofiarom rzekomych zbrodni Żołnierzy Niezłomnych. Przygotowała projekt ustawy, który Koalicja Obywatelska skierowała do dalszych prac sejmowych. To antypolska inicjatywa uderzająca w pamięć bohaterów – mówi opozycja.

 – Nie mam szacunku i nie będę mieć szacunku do zbrodniarzy i ludobójców żadnych, Ani do Putina, ani do Burego – tak poseł Lewicy, Anna Żukowska, uzasadniała w Sejmie projekt ustawy o wypłacie odszkodowań ofiarom żołnierzy podziemia z lat 1945-1946.

Jednorazowe odszkodowania w wysokości 50 tys. złotych mają być wypłacone – zdaniem Lewicy – za rzekome zbrodnie popełnione przez Żołnierzy Niezłomnych na tle narodowościowym i religijnym.

– Przykładem zbrodni były działania oddziału Romualda Rajsa „Burego”, który w 1946 na terenie byłego powiatu Bielsk Podlaski dokonał szeregu zbrodni należącej do białoruskiej grupy narodowościowej wyznania prawosławnego – mówił Tomasz Trela, poseł Lewicy.

Projekt jest skierowany wprost przeciwko pamięci kapitana Rajmunda Rajsa „Burego”. Lewica – podobnie jak UB i stalinowskie sądy – oskarża „Burego” o zamordowanie grupy Białorusinów, w tym kobiet i dzieci, w czasie akcji odwetowych.

To fałszywe oskarżenie – podkreślił poseł Konfederacji, Andrzej Zapałowski.

– Zasadniczo działania były skierowane przeciwko kolaborantom, w tym współpracującym z NKWD i UB – powiedział poseł Andrzej Zapałowski.

Wśród mieszkańców białoruskich wsi było wielu sowieckich współpracowników. Niestety w walkach z kolaborantami zginęły przypadkowe osoby.

– Zginęły w ogniu ukryte także niewinne osoby, które ukryły się na strychach i w piwnicach podpalanych domów – zauważył poseł Andrzej Zapałowski.

O niewinności Romualda Rajsa „Burego” przesądził już w 1995 roku sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Podobnie stanowisko zajął IPN, który podkreślił, że „Bury” działał stanie w wyższej konieczności.

Haniebny projekt Lewicy popiera cała koalicja rządząca. Z kolei Konfederacja oraz Prawo i Sprawiedliwość są zdecydowanie przeciwne projektowi ustawy przedstawionej przez Lewicę i Annę Żukowską, która w debacie – jak zauważył poseł Marek Ast – używa propagandy z lat 40. i 50. ubiegłego wieku.

 – Kiedy to polskich patriotów walczących z sowieckim okupantem określano najstraszniejszymi określeniami „zaplutych karłów reakcji”, „bandytów” – wskazał poseł Marek Ast z PiS.

Z jednej strony Lewica i koalicja rządząca deprecjonują Żołnierzy Niezłomnych, a z drugiej strony przywracają funkcjonariuszom komunistycznej SB wysokie dodatki emertytalne.

To policzek dla ofiar komunistycznych prześladowań – zwrócił uwagę dr Robert Derewenda, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.

– Aż trudno uwierzyć, iż tyle lat od PRL- u może dojść do takiego odwrócenia pojęć, że oto ci, którzy tworzyli aparat represji, de facto dzisiaj mają otrzymywać apanaże, mają otrzymywać wysokie emerytury – podsumował dr Robert Derewenda.

 W ostatnich latach Skarb Państwa wypłacił byłym SB-kom 1,8 mld złotych złotych świadczeń emerytalnych, które obcięto im w 2016 roku.

TV Trwam News

drukuj